Reklama

Jeden mecz zrobił więcej niż cały rok reklamowania "łomżingu"

31/07/2015 05:51

Jeden wygrany przez drużynę ŁKS-u mecz wypromował Łomżę chyba bardziej, niż cały rok reklamowania z "łomżingu". Przynajmniej w Częstochowie, gdzie porażka tamtejszego Rakowa z biało-czerwonymi wciąż tkwi jak drzazga pod paznokciem, a piłkarze trenerzy i władze klubu zapowiadają "zmazanie plamy z Łomży".

W każdym wywiadzie, rozmowie z mediami, artykułach na łamach częstochowskich mediów na temat zbliżającego się sezonu II ligi i startu w nim Rakowa Częstochowa pojawia się Łomża. O ile w naszym mieście sukces w spotkaniu z Rakowem przyćmiony już został przez wspaniały mecz z Chrobrym Głogów, o tyle częstochowian wciąż niemal fizycznie boli porażka poniesiona na łomżyńskim stadionie.

- Wszystko sobie wyjaśniliśmy, wiemy, że taka sytuacja jak z Łomżą nie może się już powtórzyć. Z zespołami z niższych lig musimy wygrywać, a przegraliśmy z Łomżą, która trenowała bodajże dwa tygodnie. Wiemy o tym, wiemy też, że taka porażka to jest wstyd dla klubu. Przed rozpoczęciem sezonu jesteśmy jednak dobrej myśli. Chcemy zmazać tę plamę - mówił wczoraj w rozmowie z dziennikarzem Gazety Wyborczej bramkarz Rakowa Mateusz Kos.

Reklama

Ale nie tylko w Częstochowie długo będą pamiętać Łomżę. Również w Głogowie nasi piłkarze pozostawili po sobie niezapomniane wrażenie. Na tyle duże, że klubowa telewizja Chrobrego zrealizowała najdłuższy w swojej historii film dokumentalny z wyjazdu na mecz pucharowy do Łomży. Z pewnością nasze miasto nie będzie już w tym regionie anonimowe!

Te dwa przykłady pokazują, jak silnym nośnikiem promocji, szczególnie dla miasta, może być sport, a w szczególności piłka nożna, jako najbardziej popularna w naszym kraju dyscyplina. Może być pod warunkiem, że prezentuje odpowiedni poziom, jak w tym przypadku.

Reklama

Jednak co innego dwa mecze, a co innego utrzymanie odpowiedniej dyspozycji przez drużynę przez cały sezon. Mają tego świadomość działacze ŁKS-u, którzy nie tylko szukają wzmocnień drużyny, ale starają się także uzupełniać ją młodymi, perspektywicznymi zawodnikami, którzy będą w stanie zastąpić kolegów z pierwszego składu w przypadku kontuzji lub pauzy za kartki.

Jakie będą tego efekty, tego na dziś nikt nie wie. Celem podstawowym jest zajęcie miejsca w czołowej szóstce III ligi tak, by po reorganizacji nie spaść poziom niżej. U kibiców jednak rozbudzony został apetyt na więcej...

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości