Po ulicach Łomży jeździ się dość dobrze- takie wnioski płyną z Informacji o stanie bezpieczeństwa dróg w Łomży w 2011 roku, przygotowanej przez Andrzeja Karwowskiego, naczelnika Wydziału Gospodarki Komunalnej Urzędu Miasta w Łomży. Najniebezpieczniejsze ciągle są skrzyżowania, szczególnie Al. Legionów z ul. Sikorskiego, na którym dochodzi do największej liczby wypadków i kolizji. Zobacz, gdzie w Łomży jeździ się najtrudniej!
Każdy, kto jeździ po Łomży samochodem musi przyznać, że przejazd przez miasto zajmuje coraz więcej czasu.
Ostatnie badania przepustowości ulic, prowadzone w latach 2006- 2007 pokazały, że w ciągu godziny przez Al. Legionów przejeżdzą 1659 samochodów. W tej chwili, jak wyliczył Andrzej Karwowski, natężenie ruchu jest większe o ok. 30-40 proc., co oznacza, że każdej godziny Al. Legionów jedzie ponad dwa tysiące aut!
Nic dziwnego, że takie natężenie ruchu prowadzi do wypadków i kolizji.
Najbardziej narażeni jesteśmy na to właśnie na krzyżówce Al. Legionów z ul. Sikorskiego. Tylko w ubiegłym roku doszło w tym miejscu do dwóch wypadków i szesnastu kolizji.
Niebezpieczne punkty na drogowej mapie Łomży to także skrzyżowanie Al. Legionów z ul. Polową, ul. Sikorskiego z Zawadzką czy ul. Sikorskiego z Woj. Polskiego. W każdym z tych miejsc doszło w ubiegłym roku do wypadku.
W kolizje obfituje za to Pl. Kościuszki- w 2011 roku policjanci zanotowali w tym miejscu aż 23 stłuczki!
- Wzrost motoryzacji przy jednoczesnych ograniczeniach w zakresie rozwoju infrastruktury drogowej prowadzi do pogarszania się warunków ruchu drogowego- przyznaje w opracowanej analizie Andrzej Karwowski.
Mimo to, poziom bezpieczeństwa w ruchu drogowym został oceniony w Łomży jako "dość dobry".
- Statystyki policji za okres 1998- 2011 wskazują na zmniejszającą się liczbę wypadków oraz na stabilizację liczby odnotowanych kolizji- dodaje naczelnik.
W ubiegłym roku na drogach Łomży zginęło pięć osób, a 43 zostały ranne.