W sali Hotelu Gromada w Łomży od rana czuć było atmosferę politycznej mobilizacji. W sobotnie południe, 21 marca 2026 roku, działacze i samorządowcy z Podlasia, Mazowsza i Mazur wypełnili salę, by w ramach cyklu „Myśląc Polska. Alternatywa 2.0” rozmawiać o tym, co dla regionu najważniejsze: o drogach i kolei. Choć na plakacie widniały nazwiska wielu prelegentów, oczy wszystkich zwrócone były na Jarosława Kaczyńskiego, który do Łomży przyjechał niespodziewanie, z jasnym przekazem: infrastruktura to nie tylko asfalt, to fundament wolności.
Prezes PiS nie gryzł się w język, oceniając obecną sytuację w kraju. Porównał brak możliwości swobodnego podróżowania do ograniczania demokracji, przypominając czasy wykluczenia komunikacyjnego wielu regionów.
- Kwestia infrastruktury to jedna z podstawowych kwestii odnoszących się do naszego rozwoju i gospodarczego i społecznego, ale także do tego wszystkiego, co łączy się z realną demokracją, bo realna demokracja to pewien zespół możliwości, a także możliwie daleko idąca równość między obywatelami – mówił Kaczyński do zgromadzonych w hotelu gości.
Reklama
Lider opozycji wyliczał tysiące kilometrów dróg ekspresowych i lokalnych oddanych za jego rządów, jednocześnie alarmując, że obecna ekipa „realizuje przede wszystkim agendę niemiecką w Polsce”, a dług publiczny rośnie w zastraszającym tempie.
Z kolei były minister infrastruktury Andrzej Adamczyk postawił Łomżę jako wzór skuteczności Prawa i Sprawiedliwości. Przekonywał, że partia ma gotowe programy na każdy rok i nie musi ich teraz szukać, a jedynie modyfikować drogi dojścia do celu. Adamczyk nazwał Łomżę „społecznym dowodem słuszności” na to, że obecna władza potrafi jedynie wygaszać inwestycje i ignoruje potrzeby Polski nastawionej na równomierny rozwój.
- Łomża jest takim miejscem, które jest przykładem, społecznym dowodem słuszności na to, że obecna władza tylko i wyłącznie potrafi psuć, wygaszać inicjatywy, wygaszać inwestycje – podkreślał minister, punktując przy tym opóźnienia w budowie strategicznych tras jak S16 czy szprych kolejowych CPK.
W czasie panelu eksperskiego głos zabrał również prezydent Łomży, Mariusz Chrzanowski, który przypomniał, jak jeszcze niedawno miasto dusiło się od nadmiaru tirów i smogu. Dla niego przełomem była jesień 2016 roku i decyzja o budowie Via Baltiki. Chrzanowski nie krył jednak goryczy z powodu obecnej sytuacji finansowej samorządów. Przyznał, że kiedyś miasto mogło liczyć na 85 proc. dofinansowania dróg, a dziś musi się mierzyć z poziomem 50 proc., co dla wielu uboższych gmin jest barierą nie do przeskoczenia.
- Dzięki dobrym decyzjom rządu Zjednoczonej Prawicy urealniły się te marzenia, o których marzyliśmy – mówił prezydent, dodając jednocześnie, że bez silnego wsparcia państwa nowoczesny system transportowy w małych i średnich miastach po prostu nie powstanie.
Po oficjalnych wystąpieniach dyskusja przeniosła się do trzech paneli eksperckich, gdzie o szczegółach rozwoju sieci drogowej i kolejowej rozmawiali m.in. Rafał Weber i Marcin Horała. Całość spotkania w Hotelu Gromada miała być – jak to określili organizatorzy – „zaczynem” do nowej korekty programu PiS, który ma być gotowy na moment przejęcia władzy.