30-letni kierowca volkswagena golfa chciał skręcić na parking. Niestety, nie ustąpił pierwszeństwa nastolatkowi jadącemu motorowerem. Uderzenie spowodowało tak duże uszkodzenia ciała, że mimo prób, 14-latka nie udało się uratować. Chłopak zmarł w szpitalu.
Do tragicznego wypadku doszło wczoraj ok. godz. 14.30 na ul. Wyszyńskiego.
30-latek kierujący volkswagenem golfem jechał od strony ul. Sikorskiego. Skręcił w ul. Wyszyńskiego i chciał wjechać na parking. Wtedy nadjechał nastolatek na motorowerze.
- Kierowca nie udzielił pierwszeństwa przejazdu 14-letniemu kierowcy motoroweru. Oba pojazdy zderzyły się- relacjonuje Urszula Brulińska z zespołu prasowego łomżyńskiej policji.
Kierowca motoroweru jechał w kasku, uderzenie okazało się jednak zbyt silne. 14-latek natychmiast został zabrany do szpitala. Niestety, obrażenia ciała były poważne. Mimo prób uratowania życia, po dwóch godzinach młody chłopak zmarł.
Na miejscu- pod latarnią przy ul. Wyszyńskiego, gdzie doszło do tragedii, dziś płonie znicz.