Choć w innych miastach panie za kierownicą autobusów można spotkać od lat, w Łomży Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacji zatrudniało do tej pory samych mężczyzn. Szlaki jako pierwsza przeciera Bożena Kozłowska. Kierowczynię na trasach poszczególnych linii będzie można zobaczyć od poniedziałku. Dla pani Bożeny to spełnienie marzeń jeszcze z lat dziecięcych, dla MPK- być może dobry zabieg reklamowy.
- Od dziecka marzyłam po prostu o tym, by prowadzić duży pojazd. Od lat mam prawo jazdy kategorii B, posiadam uprawnienia ADR- do przewozu materiałów niebezpiecznych, a teraz także uprawnienia do prowadzenia autobusu. Marzyłam i dopięłam swego, bo jak się czegoś chce, naprawdę można to osiągnąć- zapewnia Bożena Kozłowska, pierwszy kierowca płci pięknej w łomżyńskim MPK.
Pani Bożena cieszy się na myśl o pracy odpowiedzialnej, w której odpowiada za bezpieczne i komfortowe przewiezienie pasażerów. Nie ukrywa jednak, że czasem będzie jej miło usłyszeć od podróżujących, że dobrze prowadzi i dorównuje mężczyznom.
- Mogę być tą, która przeciera szlaki, po mnie może więcej kobiet przyjść do pracy za kółkiem. Nie tylko mężczyźni mają dominować na tym świecie- mówi z szerokim uśmiechem pani Bożena, dodając za chwilę, że kierowcy zatrudnieni w MPK przyjęli ją życzliwie i okazali dużo pomocy w przygotowaniu do pierwszej trasy.
Zdaniem dyrektora MPK Janusza Nowakowskiego, kobieta za kierownicą ma "łagodzić obyczaje".
- Choć o kobiecej rewolucji nie może być mowy- mamy 58 kierowców mężczyzn i na razie tylko jedną panią- liczę na to, że jej obecność wpłynie pozytywnie. Charakterystyczny dla kobiet sposób prowadzenia samochodu: jazda spokojna, bez raptownego hamowania, skoncentrowanie, uwaga- to cechy kierowcy komunikacji miejskiej- mówi Janusz Nowakowski.
Niewykluczone, że pierwsza kobieta za kierownicą autobusu przyciągnie większą liczbę pasażerów, którzy wsiądą do autobusu z ciekawości, a potem przy komunikacji miejskiej już pozostaną, rezygnując z jazdy samochodem.