- Gdyby nie wybuch tej wojny zapewne dzisiaj dochody Polaków byłyby dwukrotnie większe i bylibyśmy dzisiaj potęgą europejską. To zostało przerwane, ale straty, jakie Polska poniosła, nie tylko starty materialne, ale w tkance biologicznej, dzisiaj szacuje poselski zespół do spraw reparacji i odszkodowań - mówił poseł Lech Antoni Kołakowski podczas uroczystości przed pomnikiem Żołnierzy 33 pp w Piątnicy. Dziś przypada 74. rocznica zakończenia II wojny światowej w Europie.
W rzeczywistości trudno ocenić rozmiar strat, które Polska poniosła w II Wojnie Światowej. Jak podkreślił poseł Kołakowski, "szacować należy, że te reparacje dla państwa polskiego winny oscylować około biliona euro".
- Musimy jasno powiedzieć, że wywołało ją (wojnę - przyp. red.) państwo, w którym do władzy ówczesny wódz doszedł w drodze demokratycznej. Jest to kuriozum na skalę światową, tym bardziej chcę to podkreślić - mówił poseł Lech Kołakowski.
Dzisiejsza uroczystość w centrum Piątnicy zgromadziła przedstawicieli służb mundurowych, parlamentarzystów, samorządowców i delegacje szkół. Dzieci przybyły pod pomnik z białymi i czerwonymi balonikami. To właśnie 8 maja 1945 roku Niemcy podpisali akt kapitulacji, oficjalnie kończący II Wojnę Światową. Pod pomnikiem Żołnierzy 33 pp w Piątnicy delegacje złożyły kwiaty i zapaliły znicze, upamiętniając walkę i bohaterstwo wrześniowych wojowników poległych w obronie ziemi łomżyńskiej.
Nieco odmienny charakter od przemówienia posła Kołakowskiego miały słowa wójta gminy Piątnica Artura Wierzbowskiego
- Nie spotykamy się jednak, by rozdrapywać rany, by rozliczać. Naszym moralnym obowiązkiem jest zachowanie pamięci. Pamięci, która każe pochylać się nad doznaną krzywdą, ale i przestrzega, by nigdy nie powtórzył się tamten czas - mówił wójt Artur Wierzbowski. - To wy, drodzy młodzi przyjaciele, będziecie decydować o przyszłości, będziecie kształtować oblicze Europy i wpływać na losy świata.
Od godz. 10:30 na strzelnicy "FORTY" w Piątnicy trwa tradycyjny Piknik Militarny.