Jak podaje "Gazeta Współczesna", Lech Kołakowski, kandydat PiS na włodarza Łomży, choć tym się nie "chwali”, był członkiem PRON, wspierającego reżim Wojciecha Jaruzelskiego.
Patriotyczny Ruch Odrodzenia Narodowego to organizacja, która została utworzona 20 lipca 1982 r.
– Organizacja ta w rzeczywistości utworzona została przez PZPR i miała na celu propagandowe wykazanie poparcia społeczeństwa dla polityki partii, a w szczególności wprowadzenia stanu wojennego – pisze w swoim wykładzie na temat działalności PRON dr Krzysztof Sychowicz, historyk i pracownik białostockiego IPN.
W prezydium PRON
W protokole z obrad III Wojewódzkiego Zjazdu PRON w Łomży (28 marca 1987 r.) Lech A. Kołakowski widnieje jako jeden z czterech wiceprzewodniczących PRON. Jego nazwisko i czytelny podpis znajduje się także na liście obecności ze wspomnianego zjazdu.
Wiemy, że tę funkcję z pewnością pełnił do 27 października 1989 r., gdy na posiedzeniu zapadła decyzja o zakończeniu działalności łomżyńskiego PRON. Jego nazwisko widnieje w protokole z posiedzenia.
Oficjalnie organizacja przestała istnieć w listopadzie 1989 r.
O przeszłości ani słowa
Poseł ani na swojej stronie internetowej, ani na stronie poselskiej nie wspomina o swojej przeszłości. Jedynie w Wikipedii możemy wyczytać, że "w czasach PRL był członkiem Unii Chrześcijańsko-Społecznej oraz Chrześcijańskiego Stowarzyszenia Społecznego”. To drugie wzięło udział w utworzeniu PRON.
Jak podaje "Współczesna", dziennikarze gazety od kilkunastu dni próbowali spotkać się z posłem Kołakowskim. Nie było łatwo, bo prowadzi on aktywną kampanię wyborczą. Umówili się na minioną środę, niestety pół godziny przed spotkaniem poseł przełożył termin na czwartek. Punktualnie o godz. 13 dziennikarze spotkali się z posłem w jego biurze poselskim. Choć poseł wiedział, o czym chcą rozmawiać, nie odniósł się do tematu.
źródło: Gazeta Współczesna