Według Prokuratury Rejonowej w Łomży komentarz radnego Karola Wyszyńskiego, który 26 listopada 2017 roku, w komentarzu do innego wpisu napisał m.in. "Dostawić szubienice i powiesić całe PO", nie nosi znamion czynu zabronionego, w związku z czym wydane zostało postanowienie o odmowie wszczęcia śledztwa w tej sprawie.
Przypomnijmy pokrótce, że 26 listopada 2017 roku, na serwisie społecznościowym Twitter, pod wpisem Jana Grabca o treści "Faszyści z ONR pod osłoną policji, postawili wczoraj w Katowicach szubienice, na których powiesili wizerunki posłów PO. Żądamy natychmiastowej reakcji MS_GOV_PL, ZiobroPL i MSWiA_GOV_PL @mblaszczak" radny Nowogrodu Karol Wyszyński w odpowiedzi zamieścił wpis o treści "Zgadzam się z tym. Potrzebna reakcja. Dostawić szubienice i powiesić całe PO".
Zareagowali na to działacze łomżyńskiej Platformy Obywatelskiej, którzy podczas krótkiego briefingu prasowego poinformowali o złożeniu w Prokuraturze Rejonowej w Łomży zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa z art. 119 § 1 oraz z art. 255 § 2 k.k.. Zawiadomienie to, w imieniu PO, złożył Piotr Serdyński, który tak opisuje to, co działo się dalej:
"Dwa dni później zostałem wezwany na przesłuchanie na poniedziałek 4 grudnia 2017 roku. 15 min przed przesłuchaniem otrzymałem telefon z informacją, iż zostało ono odwołane. Prokuratura zwlekała do ostatniej chwili (przed możliwością złożenia zażalenia na bezczynność) z informacją o decyzji w niniejszej sprawie. Wcześniej odmawiano mi udzielenia jakichkolwiek informacji na jakim etapie są prowadzone czynności. Ostatecznie prokuratura odmówiła wszczęcia śledztwa uzasadniając, iż ww. wpis był normalną manifestacją polityczną."
Jak poinformował nas Piotr Serdyński, po konsultacji z prawnikiem nie będzie on raczej składał zażalenia na postanowienie Prokuratury w tej sprawie, ponieważ nie dysponuje żadnymi dodatkowymi dowodami czy okolicznościami w tej sprawie, a ewentualna zmiana postanowienia mogłaby być możliwa tylko przy odmiennej interpretacji przez prokuratora. Ponieważ jednak, jeśli nawet sąd nakazałby ponowne rozpatrzenie sprawy trafi ona do tej samej osoby, to zdaniem Serdyńskiego jest mało prawdopodobne, by kolejne decyzja była inna niż obecna.
Poniżej publikujemy skan postanowienia wraz z jego uzasadnieniem przekazany nam przez Piotra Serdyńskiego.