Odcinek Śniadowo – Łomża to obecnie jeden z najbardziej intensywnych placów budowy w regionie. Sprawdziliśmy, co dzieje się na trasie, i zajrzeliśmy na stację w Konarzycach, która wygląda już niemal na gotową do przyjęcia pierwszych pasażerów.
Prace na trasie łączącej Śniadowo z Łomżą wkroczyły w decydującą fazę. Wykonawca realizuje zaawansowane roboty związane z budową nawierzchni torowej.
Przejezdność torowa osiągnięta
Najważniejszą informacją z frontu robót jest uzyskanie przejezdności torowej na tym odcinku. Co to oznacza w praktyce? Dzięki temu możliwy będzie transport ostatnich trzech kluczowych rozjazdów bezpośrednio na stację w Łomży. Gdy tylko dotrą one na miejsce, zostaną wbudowane w układ torowy stacji końcowej.
Przystanek Konarzyce: Tu już pachnie nowością
W poniedziałek nasza redakcja odwiedziła stację w Konarzycach. Efekt prac robi wrażenie – to już nie jest plac budowy, ale nowoczesny obiekt pasażerski. Na peronie stoi już zadaszona wiata, zamontowano znaki informacyjne, a nawet takie detale jak kosze na śmieci.
Uwagę przykuwa jednak przede wszystkim ciężki sprzęt pracujący tuż przy peronie. To profilarka tłucznia – wyspecjalizowana maszyna torowa, która „szlifuje” kształt przyszłej trasy.
Praca profilarki przy nowym peronie w Konarzycach to jeden z ostatnich etapów przygotowania nawierzchni przed dopuszczeniem pociągów do ruchu.
Pierwszy pociąg odjedzie z łomżyńskiej stacji już za niespełna dwa miesiące — 14 czerwca o godzinie 5:39 do Białegostoku. Tego dnia odbędzie się jeszcze 9 kursów: do Białegostoku, Ostrołęki i Olsztyna.
