Wiceprezydent Andrzej Stypułkowski był w 9-osobowej delegacji z Łomży i Piątnicy, która odwiedziła Bergamo, Weronę i Reggio Emilia. W tych właśnie częściach północnych Włoch stwierdzono rosnącą liczbę zakażeń koronawirusem SARS-CoV-2. Chociaż uczestnicy wyjazdu nie mają symptomów wystąpienia choroby, to zgodnie z zaleceniami pozostają w domu pod obserwacją, a Sanepid cały czas monitoruje sytuację.
W dniach 14-19 lutego 2020 roku przedstawiciele sektora publicznego, prywatnego i ekonomii społecznej z Łomży oraz Piątnicy uczestniczyli w wizycie studyjnej do Włoch w ramach projektu grantowego „Od stażu do zatrudnienia – modelowy program współpracy instytucji kształcenia ustawicznego z pracodawcami z wykorzystaniem doświadczeń partnera włoskiego”. Odwiedzili oni Bergamo, Weronę i Reggio Emilia, czyli rejony północnych Włoch, w których stwierdzono rosnącą liczbę zakażeń koronawirusem SARS-CoV-2.
W 9-osobowej delegacji byli m.in. zastępca prezydenta Łomży Andrzej Stypułkowski oraz wójt gminy Piątnica Artur Wierzbowski. Jak udało nam się dowiedzieć Urząd Miejski w Łomży przekazał do Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Łomży informację o powrocie swojego pracownika z rejonu występowania koronawirusa. I choć uczestnicy wyjazdu nie mają symptomów wystąpienia choroby, to zgodnie z zaleceniami pozostają w domu pod obserwacją, a Sanepid cały czas monitoruje sytuację, podobnie jak w przypadku innych osób, które przyjechały w ostatnim czasie do naszego miasta z Włoch, m.in. studentów z rejonu Bergamo, którzy również zostali objęci nadzorem i na razie nie będą brali udziału w zajęciach na uczelni.
- Na chwilę obecną, nie ma uzasadnienia dla podejmowania nadmiernych działań typu kwarantannowanie osób powracających z regionów Północnych Włoch, odmawianie udziału w zajęciach szkolnych oraz zamykanie szkół – informuje Główny Inspektor Sanitarny w komunikacie z 24 lutego dla osób powracających z Włoch.

fot. UG Piątnica