Realizację dziewięciu zadań drogowych jeszcze w tym roku rozpocznie Miasto Łomża dzięki środkom pozyskanym z Funduszu Dróg Samorządowych. Szacowana wartość tych inwestycji to ponad 45 mln zł, a otrzymane dofinansowanie wyniesie około 20,5 mln zł. Kolejne trzy projekty znalazły się na liście rezerwowej. Na przyszły rok do Funduszu Dróg Samorządowych prezydent Mariusz Chrzanowski zgłosił kolejnych osiem zadań dotyczących budowy i remontów dróg w naszym mieście. Ich wartość to 62 mln zł, z czego dofinansowanie może być na poziomie 50-85 proc., czyli nawet 30 mln zł może stanowić wkład własny Miasta.
Zgłoszone do dofinansowania na przyszły rok inwestycje to: Rozbudowa drogi gminnej nr 101204B w Łomży (ul. Bursztynowa), Budowa drogi na odcinku od ul. Przykoszarowej do ul. Szosa do Mężenina w Łomży, Budowa drogi na odcinku od ul. Wojska Polskiego (DK61) do ul. Nowogrodzkiej (DW 645) w Łomży (przedłużenie ul. Meblowej), Budowa drogi gminnej nr 101089B ul. Jaworowej w Łomży, Budowa drogi gminnej nr 101089B ul. Grabowej w Łomży, Przebudowa dróg gminnych nr 101110B (ul. Kazimierza Pułaskiego) i nr 101133B (ul. Strażacka) w Łomży, Budowa dróg gminnych nr 101116B, nr 101201B oraz drogi na odcinku od drogi gminnej nr 101116B do drogi powiatowej nr 2608B w Łomży (przy Ks. Stanisława), Budowa dróg gminnych w Łomży (rejon ul. Żabiej).
Miasto Łomża ma potrzeby inwestycyjne, które przekraczają możliwości budżetowe. Dlatego władze Łomży starają się wykorzystywać każdą pojawiającą się możliwość skorzystania ze środków zewnętrznych.
- W przypadku remontów dróg, w poprzednich latach z Programu Rozwoju Gminnej i Powiatowej Infrastruktury Drogowej można było pozyskać wsparcie na realizację jednej, czasami dwóch inwestycji na rok. Fundusz Dróg Samorządowych daje szansę na wsparcie nawet kilkunastu przedsięwzięć drogowych rocznie – zauważa prezydent Mariusz Chrzanowski.
Włodarz Łomży podkreśla, że aby sprostać potrzebom rozwojowym oraz skorzystać z możliwości pozyskania dofinansowania do realizowanych inwestycji ze środków zewnętrznych, zarówno krajowych jak i unijnych, konieczne jest sięganie po zewnętrzne źródła finansowania, takie jak kredyty i pożyczki bankowe. Przy pojawiających się możliwościach sfinansowania inwestycji z zewnętrznych źródeł, Miasto musi wygospodarować środki na pokrycie wkładu własnego wymaganego przy realizacji większości inwestycji z dofinansowaniem zewnętrznym. Prezydent wielokrotnie rozmawiał na ten temat z radnymi, którzy są zdania, żeby wykorzystywać każdą nadarzającą się sposobność pozyskania dodatkowych środków.
- Można bowiem byłoby nie zwiększać zadłużenia Miasta, ale wówczas tych przedsięwzięć nie udałoby się zrealizować aż tylu. Wartość dofinansowań wynosi często około 50 proc. wartości inwestycji. Te pieniądze nie idą na przejedzenie, a na konkretne potrzeby, które poprawiają komfort życia mieszkańców – mówi radny Witold Chludziński, przewodniczący Komisji Rozwoju, Przedsiębiorczości i Zagospodarowania Przestrzennego.
Dodaje, że Łomża jest w o tyle dobrej sytuacji, że miasto stać na zaciągnięcie kredytu, co w niektórych samorządach nie jest możliwe. Ostrożnie do tematu inwestycji drogowych podchodzi przewodniczący łomżyńskiej Rady Miejskiej.
- Jeżeli się nie ma pieniędzy, to trzeba zaciągać kredyt, a kredyt kosztuje - mówi Jan Olszewski, który uważa, że jest to temat poważny i wymaga głębokiego przeanalizowania przez radnych. Zdaniem przewodniczącego z niektórymi inwestycjami można by poczekać, gdyż być może poprawią się warunki ich finansowania z FDS.
Zastępca prezydenta Andrzej Stypułkowski podkreśla, że w budżecie miasta trzeba wygospodarować środki na kolejne podwyżki przewidziane przez rząd.
- Niestety, za rządowymi obietnicami i deklaracjami nie idą odpowiednie środki na ich realizację, więc w dużej części ich zabezpieczenie spadnie na samorządy – mówi Andrzej Stypułkowski zauważając, że może to znacznie uszczuplić środki własne na inwestycje.