Po dwóch dotkliwych porażkach 1:4 z Wissą Szczuczyn i z Ruchem Wysokie Mazowieckie piłkarze KS Śniadowo wreszcie mogli cieszyć się z wygranej.
Podopieczni trenera Marcina Makowskiego pokonali przed własną publicznością zamykającą tabelę IV ligi Spartę Augustów 4:2. Dla zespołu ze Śniadowa było to jedenaste zwycięstwo w obecnym sezonie, a zarazem siódme odniesione na własnym stadionie.
Choć wynik może sugerować pewne zwycięstwo gospodarzy, przebieg spotkania pokazał, że miejscowi mogli wygrać jeszcze wyżej. Piłkarzom KS-u Śniadowo nie brakowało sytuacji bramkowych, jednak zawodziła skuteczność. Kilka stuprocentowych okazji nie zostało wykorzystanych, przez co goście do końca mogli mieć nadzieję na korzystny rezultat.
Mecz rozpoczął się idealnie dla gospodarzy. Już w 5. minucie Jakub Piasecki otworzył wynik spotkania, dając swojej drużynie prowadzenie. Sparta odpowiedziała trafieniem Kamila Funke w 36. minucie, jednak wcześniej, w 28. minucie, na listę strzelców wpisał się Filip Cudakiewicz. Do przerwy KS Śniadowo prowadził 2:1.
Po zmianie stron ponownie błysnął Piasecki, zdobywając swoją drugą bramkę w meczu i podwyższając wynik w 54. minucie. Gospodarze kontrolowali przebieg gry, a w 73. minucie kolejny cios zadał Igor Cychol. Goście z Augustowa zdołali jeszcze zmniejszyć rozmiary porażki po golu Supruna w 84. minucie, jednak ostatnie słowo należało już do drużyny ze Śniadowa.
W obliczu problemów kadrowych, z którymi zespół zmaga się w końcówce sezonu, zwycięstwo smakuje wyjątkowo. Kontuzje, urazy, obowiązki zawodowe oraz sprawy prywatne sprawiają, że trener Marcin Makowski ma ograniczone pole manewru przy ustalaniu składu. Tym bardziej trzy punkty zdobyte w starciu ze Spartą Augustów należy uznać za bardzo wartościowe.
Między słupkami KS Śniadowo wystąpił Daniel Wysocki. Bohaterami ofensywy byli natomiast Jakub Piasecki, autor dwóch trafień, a także Filip Cudakiewicz i Igor Cychol, którzy dołożyli po jednym golu.
KS Śniadowo - Sparta Augustów 4:2 (2:1)
Bramki: Piasecki 5', 54', Cudakiewicz 28', Cychol 73' - Funke 36', Suprun 84'.