Po likwidacji ośrodka dla uchodźców relacje między łomżyniakami a uchodźcami powinny być lepsze. Zniknął bowiem powód, dla którego uchodźcom przypinaliśmy etykietkę "obcy" - uważa dr Michał Bilewicz, kierownik Centrum Badań nad Uprzedzeniami Uniwersytetu Warszawskiego.
Spotkanie poświęcone relacom między łomżyniakami a uchodźcami zorganizowała Fundacja "Ocalenie".
- Stereotyp, ktory mamy w głowie sprawia, że spotykając inną osobę, jesteśmy wyczuleni tylko na jej zachowania zgodne ze stereotypem. Takie też po spotkaniu pamiętamy - wyjaśniał psycholog.
Likwidacja ośrodka dla uchodźców sprawiła, że łomżyniacy stracili "punkt odniesienia", w którym lokowali swoje obawy i niechęć wobec Czeczenów. Chociaż większość uchodźców i tak została w Łomży, teraz są naszymi "sąsiadami zza ściany", których łatwiej nam zaakceptować.
Dr Bilewicz przytoczył wyniki badań, z których wynika, że mieszkańcy woj. podlaskiego są dość tolerancyjni wobec innych kultur i narodowości. W badaniach nad poziomem dystansu społecznego, prowadzonych w 2009 roku, ostatnie miejsca zajęły województwa: śląskie, podkarpackie i świętokrzyskie. Najbardziej tolerancyjni są zaś mieszkańcy woj. warmińsko-mazurskiego i kujawsko-pomorskiego.