Zazwyczaj w grudniu ruch pocztowy działa w jedną stronę – to dzieci wysyłają listy z prośbami o prezenty. W tym roku w Łomży stało się na odwrót. Do Urzędu Miejskiego wpłynęła nietypowa korespondencja z dalekiej północy. Treść jest jednoznaczna: gość z Laponii pojawi się na Starym Rynku jeszcze przed Wigilią.
Świąteczna gorączka w mieście powoli startuje, ale takiej wiadomości w ratuszu chyba się nie spodziewali. Zamiast standardowych pism urzędowych, na biurko trafił list od najsłynniejszego brodacza świata. I nie jest to kurtuazyjna kartka z życzeniami, ale zapowiedź konkretnej wizyty.
Mikołaj przyznał w liście, że ma do Łomży sentyment. Okazuje się, że nawet z Laponii da się obserwować to, co dzieje się nad Narwią. Gość z Północy pisze wprost: widzi, jak mieszkańcy o siebie dbają i jak bawią się wspólnie w nowych miejscach. Ale najwięcej punktów u Mikołaja zebrały łomżyńskie dzieciaki – podobno zachowują się wzorowo.
Warto przypomnieć, że to nie pierwsza taka sytuacja. Prawdziwy Mikołaj z Laponii gościł już w Łomży dwa lata temu podczas miejskiej wigilii. Wtedy Stary Rynek pękał w szwach. Wszystko wskazuje na to, że powtórka szykuje się 20 grudnia.
– Pamiętam doskonale moją ostatnią wizytę u was. Tę magiczną, świąteczną atmosferę, ciepło, życzliwość i wszystkie uśmiechnięte twarze, które wtedy zobaczyłem. To były naprawdę wyjątkowe chwile. Dlatego postanowiłem ponownie was odwiedzić – czytamy w liście, który dotarł do magistratu.
Reklama
Za ściągnięcie gościa z Finlandii odpowiada prezydent Mariusz Chrzanowski. Zapraszając Mikołaja, włodarz miasta podkreślał coś, o czym w biegu przedświątecznych przygotowań często zapominamy.
– Najpiękniejsze marzenia spełniają się wtedy, kiedy naprawdę nie wierzymy. Dlatego życzę wam, żebyście nigdy nie przestawali marzyć. A my tutaj w Łomży będziemy starali się te marzenia spełniać – komentuje prezydent Chrzanowski.
Kiedy dokładnie wypatrywać sań?
Mikołaj wyznaczył termin spotkania na sobotę, 20 grudnia. Pojawi się na Starym Rynku punktualnie o 17:00, w samym środku bożonarodzeniowego jarmarku. Jeśli więc macie jeszcze jakieś niespełnione życzenia albo po prostu chcecie przybić piątkę z gościem z Laponii, warto zarezerwować sobie to popołudnie.