Drużyna z Łomży zaliczyła czwartą wyjazdową porażkę z rzędu w tym sezonie ligowym i chyba można powoli mówić o kryzysie w drużynie. Tym razem niepocieszającym wynikiem zakończył się wyjazd do Sulejówka. Piłkarze tamtejszej Victorii pokonali łomżan 3-1. W zaledwie czterech wyjazdowych spotkaniach ŁKS stracił aż 14. bramek.
We wczorajszym spotkaniu pierwszego gola drużyna ŁKS-u Łomża straciła już w 16. minucie. Chwilę wcześniej trener musiał dokonać pierwszej zmiany. Boisko opuścił Paweł Wasiulewski, a w jego miejsce wszedł Konrad Kamionowski, który nie był jeszcze w pełni sił po kontuzji jaką przeszedł w ostatnim czasie.
- Niestety nie mamy tych obrońców i tutaj musimy łatać te dziury - mówi szkoleniowiec zawodników z Łomży Krzysztof Ogrodziński.
Druga bramka dla Victorii Sulejówek padła tuż po przerwie, w 47. minucie i nieco ustawiła przebieg spotkania. Piłkarze ŁKS-u w 54. minucie zdołali strzelić bramkę kontaktową, po której przez pewien czas kontrolowali mecz i byli na dobrej drodze, aby wyrównać. Tak się jednak nie stało, gdyż w 68. minucie arbiter główny spotkania dyktuje rzut karny dla gospodarzy. Jedenastkę na gola zamienia zawodnik z Sulejówka i mamy 3-1 dla gospodarzy. Takim wynikiem zakończył się mecz.
- Nawet z drużyną teoretycznie niżej notowaną od nas w tabeli jest bardzo trudno i trzeba się motywować w 100 procentach - mówi trener ŁKS-u 1926 Łomża
Po wyjazdowej porażce z drużyną z Sulejówka ŁKS 1926 Łomża zajmuje 12. miejsce w tabeli, jednak nie zostały jeszcze rozegrane wszystkie mecze szóstej kolejki. Czy w kolejnych spotkaniach uda się zgarnąć choćby punkt z terenu gości?
- Mamy teraz półtora tygodnia przerwy, ponieważ mamy mecz przełożony z Legią. Jedziemy do Tomaszowa, to bardzo ciężki teren i będziemy chcieli się zrehabilitować, ale mamy problem z tymi wyjazdami, z ilością straconych bramek na wyjazdach. Czekamy na te pierwsze punkty - dodaje trener drużyny z Łomży, Krzysztof Ogrodziński.
Szósta kolejka III Ligi gr. 1 Victoria Sulejówek - ŁKS 1926 Łomża 3-1 (1-0)