Ponownie szczęśliwy dla ŁKS-u okazał się stadion przy ul. Zjazd, na którym „ełkaesiacy” wywalczyli trzy punkty. Po zwycięstwie nad MKS-em Ełk drużyna z Łomży uciekła ze strefy spadkowej tabeli awansując na 11. miejsce.
To drugie zwycięstwo ŁKS-u w tym sezonie. Widać gołym okiem, że zawodnicy ŁKS-u są mocni przy stałych fragmentach gry, co udowadniają w kolejnym spotkaniu. W 31. minucie spotkania po faulu na 18 m, do futbolówki podchodzi Eryk Rakowski, który zamienił rzut wolny na bramkę. ŁKS wychodzi na prowadzenie 1-0 i pierwsza połowa kończy się właśnie takim wynikiem.
Druga połowa nie obfitowała w okazję do zdobycia bramki. ŁKS 1926 Łomża nastawił się na kontry, a MKS Ełk zaatakował odważniej, co doprowadziło w 80. minucie do pokonania bramkarza drużyny gospodarzy, mamy 1-1.
ŁKS 1926 Łomża ponownie wychodzi na prowadzenie w 89. minucie po kolejnym stałym fragmencie gry. Dośrodkowanie z rzutu rożnego na bramkę zamienili do spółki Melao, który zgrał piłkę do Demianiuka, który bezbłędnie uderzył.
Do końca spotkania udało się jeszcze podwyższyć wynik. ŁKS wyprowadził w 90. minucie kontrę, którą wykończył Patryk Kostyk. Zawodnik, który niedawno pojawił się w drużynie. Mecz zakończył się już takim wynikiem – 3-1.
- Te mecze u siebie dobrze gramy, dobrze taktycznie i ogólnie, jeżeli chodzi o grę. Oczywiście są przeplatane błędami, ale mamy kontrolę nad tymi meczami i wygrywamy. Cieszy to, że strzelamy i nie tracimy dużo goli. Gorzej z wyjazdami, będziemy nad tym pracować i myślę, że się poprawimy – mówi na gorąco po meczu szkoleniowiec ŁKS-u Łomża, Krzysztof Ogrodziński.
Piąta kolejka III Ligi gr. 1 ŁKS 1926 Łomża - Mazur Ełk 3:1 (1:0)
Bramki: Rakowski (31), 1:1 - Łapiński (80), Demianiuk (89), Kostyk (90)
ŁKS: Kalinowski - Gałązka, Melao, Wasiulewski, Rakowski - Ziemak (86 Mocarski), Wardzyński (72 Zalewski), Rydzewski, Tarnowski (90 Cychol), Maćkowski (79 Kostyk) - Demianiuk