Reklama

ŁKS Łomża. Staniórski: Nie rewolucja, a ewolucja. Jesteśmy gotowi

Dziś o godz. 16:00 piłkarze ŁKS-u Łomża będą chcieli zrewanżować się Ząbkovii Ząbki.

Jesienią beniaminek III ligi wygrał 2:0 po bramkach Oskara Wojtysiaka. Drużyna spod Warszawy przez długie tygodnie była jednym z faworytów do wygrania ligi i wywalczenia kolejnej promocji. Aż przyszedł dołek. Ząbkovia przegrała siedem meczów. Skutkiem było zwolnienie trenera Tomasza Grzywny.

1 kwietnia doszło również do roszady w ŁKS-ie. Miejsce Marcina Sasala zajął Tomasz Staniórski. Wychowanek ŁKS-u ma być opcją tymczasową. Życie lubi pisać różne scenariusze. Jednym z nich jest fakt, iż "Stanióra" obejmując Narew Ostrołęka w IV lidze debiutował również przeciwko Ząbkovii. Wówczas jego ekipa wygrała. Oby dzisiaj było identycznie.

Reklama

- Nasze przygotowania przebiegły zgodnie z planem. Mamy za sobą trzy jednostki treningowe. Jesteśmy gotowi do walki o punkty - mówi Tomasz Staniórski.

45-latek będzie miał do dyspozycji niemal najsilniejszy skład. 

- Jeden zawodnik musi pauzować za kartki, ale pozostali są do mojej dyspozycji. W tym czasie nie ma mowy o rewolucji. Stawiam na ewolucję - dodaje.

fot. Klaudia Góralczyk

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości