Znakomity debiut w III lidze w roli trenera Tomasza Staniórskiego. ŁKS wygrał po raz szesnasty w sezonie.
Biało-czerwoni ograli 3:0 Ząbkovię Ząbki. Co ważne, ŁKS zmniejszył stratę do trzech punktów do wicelidera - Warty Sieradz. Jak już wcześniej informowaliśmy, nasi zagrali pod wodzą Staniórskiego, który zastąpił Marcina Sasala. "Stania" w czasach pracy w Narwi Ostrołęka w IV lidze debiutował również przeciwko zespołowi spod stolicy. Jego ekipa wygrała 2:0. Dziś padł niemal identyczny wynik.
Strzelanie rozpoczął Hubert Antkowiak. 29-letni napastnik po raz kolejny udowodnił, że zna się na swoim fachu. A wszystko co dobre zaczęło się na 16. metrze przed bramką ŁKS-u. Marcin Stromecki zablokował próbę dośrodkowania jednego z rywali. Piłka spadła pod nogi "Antka", który był na własnej połowie. 29-latek popędził na bramkę przeciwników, nie dał się wyprzedzić rywalom i w sytuacji sam na sam i dopełnił formalności.
W 76 minucie było niemal pewne, że trzy punkty zostaną w Łomży. Gospodarze przeprowadzili koronkową akcję. Cezary Sauczek podał do Antkowiaka, a ten do Dawida Dzięgielewskiemu, który nie dał szans bramkarzowi. Dla 32-latka to siódmy gol w sezonie. Przed tygodniem "Dzięgiel" trafił do siatki w spotkaniu wygranym 3:0 z Olimpią Elbląg (zresztą "Antek" zrobił to samo).
Kropkę nad "i" postawił Antkowiak, który zdobył swojego 21 gola w sezonie, umacniając się w klasyfikacji najskuteczniejszych w III lidze. "Antek" znakomicie znalazł się w polu karnym przy rzucie rożnym i silnym strzałem głową umieścił piłkę w siatce po centrze Kamila Niewiadomskiego.
Co ciekawe, dzień przed meczem na naszym portalu przedstawiliśmy typy byłych zawodników ŁKS-u. Wśród przewidujących wynik był Przemysław Olesiński. Były napastnik biało-czerwonych miał nosa. Bezbłędnie wytypował wynik spotkania, życząc przy tym wszystkiego najlepszego dla Staniórskiego, z którym kiedyś dzielił szatnię.
Piłkarze ŁKS-u mają powody do radości. Plasują się na trzecim miejscu z niewielką stratą do Warty Sieradz. Po świętach ekipa przystąpi do "operacji" Wigry. Mecz w Suwałkach odbędzie się 12 kwietnia o godz. 19:00. We wczorajszym meczu nasz najbliższy przeciwnik wygrał 2:1 na boisku GKS-u Wikielec. Gospodarze wygrywali od 1 minuty po samobójczym trafieniu Kamila Pajnowskiego. Jeszcze przed przerwą wyrównał Jakub Witek, a końcówce szalę na korzyść swojej ekipy przechylił Konrad Magnuszewski.
ŁKS Łomża - Ząbkovia Ząbki 3:0 (1:0)
Bramki: Antkowiak 34', 90+5', Dzięgielewski 76'.