Reklama

ŁKS pokazuje charakter i wygrywa 3-0 ze Świtem Nowy Dwór Mazowiecki [VIDEO i FOTO]

18/08/2018 20:22

ŁKS 1926 Łomża wygrywa na własnym stadionie spotkanie ze Świtem Nowy Dwór Mazowiecki 3-0. To był dobry, brudny, twardy mecz, w którym sędzia co chwilę uspokajał zapały zawodników obu drużyn. Kibice mogli dzisiaj śpiewać z radości.

ŁKS Łomża postawiony pod ścianą po dwóch porażkach w I i II kolejce meczów, zdobywa pierwszy komplet punktów tej jesieni. Dzisiejsze spotkanie dobrze rozpoczęło się dla drużyny gospodarzy. Już w 4. minucie do siatki rywala trafił Jakub Wardziński.

ŁKS wychodząc z szybką kontrą zgubił obronę rywala. Po zagraniu długiej piłki spod własnego pola karnego w kierunku lewej flanki, do futbolówki dopada nasza "9". Wpada w pole karne ze spokojem gubiąc obrońcę, a tym samym zmusza do wyjścia bramkarza Świtu, który odsłania znaczną część bramki. Demianiuk po profesorsku podaje wzdłuż bramki do Wardzińskiego na długi słupek, który przykłada nogę do piłki i mamy 1-0.

Reklama

Po zdobyciu bramki ekipa z Łomży zastosowała wysoki pressing, z którym rywal przez długi czas nie mógł sobie poradzić. Widać było, że wkradła się frustracja w poczynania gości. Mecz przeniósł się na środek pola, w którym ani jedni, ani drudzy nie szczędzili sobie uprzejmości, raz po raz faulując. Świt nie był w stanie zagrozić bramce Łomżan do 45. minuty.

W doliczonym czasie pierwszej połowy w polu karnym ŁKS-u powstało zamieszanie, a piłka przez chwilę odbijała się niczym w pinballu. Na szczęście chaosu pod bramką ŁKS-u, nie udało się wykorzystać gościom.

Reklama

Na początku drugiej połowy ŁKS zagroził bramce Świtu strzałem z dystansu. Niestety piłka minimalnie minęła lewy słupek bramki gości. Kilka chwil później ŁKS ponownie groźnie zaatakował, tym razem na posterunku był bramkarz. Świt szukał swoich szans w atakach skrzydłami i strzałach z dystansu, jednak defensywa ŁKS-u dyrygowana przez bramkarza – Krystiana Kalinowskiego była dzisiaj nie do przejścia.

ŁKS nie bronił już tak wysoko jak w pierwszej odsłonie spotkania, ale wpuszczał nowodworzan na swoją połowę i starał się kontrować po przejęciu piłki. Gra wyglądała podobnie jak w pierwszej połowie. Dużo złośliwości i walki.

Reklama

W 78. minucie ŁKS Łomża ponownie zdobywa bramkę. Tym razem po stałym fragmencie gry wykonywanym przez 22-letniego, powracającego do składu Damiana Gałązkę. Precyzyjne dośrodkowanie z rzutu rożnego zamienia na gola Konrad Kamionowski, który głową pokonuje bramkarza gości.

Do końca meczu Świt próbował przebić się przez opór łomżan, jednak bezskutecznie. Każdy błąd gości kończył się kontrą ŁKS-u. Po jednej z takich akcji ŁKS groźnie strzela, ale bramkarz gości wybija piłkę poza linię końcową boiska.

Reklama

Świt atakował do końca, ale pewnie na przedpolu grał bramkarz ŁKS-u pozyskany z Zagłębia Lubin, który wyłapywał wszystkie piłki. Wiele przerw w drugiej połowie spowodowało, że arbiter główny doliczył aż 5 do regulaminowych 90 minut.

Po raz drugi w tym meczu ŁKS zdobywa bramkę po stałym fragmencie gry. W doliczonym czasie, po faulu na wysokości pola karnego sędzia przyznaje łomżanom rzut wolny. Po dobrym dośrodkowaniu Paweł Wasiulewski wyskakuje najwyżej w polu karnym i głową pakuje piłkę do siatki.

Reklama

- To dzisiaj w meczu było widać, że Gałązka z Kamykiem dają tę jakość, nie ukrywajmy – komentuje dzisiejsze spotkanie trener ŁKS-u 1926 Łomża Krzysztof Ogrodziński.

Dzięki dzisiejszemu wysokiemu zwycięstwu nad Świtem, ŁKS wyprzedził Nowodworzan w tabeli III ligi z racji lepszego bilansu bramek. Obecnie ŁKS Łomża zajmuje 12. miejsce w tabeli. Po rozegraniu wszystkich meczów III kolejki pozycja jednak ulegnie zmianie.

III kolejka

ŁKS 1926 Łomża – Świt Nowy Dwór Mazowiecki 3-0 (1-0)

Bramki: Jakub Wardzyński (4), Konrad Kamionowski (78), Paweł Wasiulewski (90)

Reklama

 

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości