Ostatni mecz w tym roku przyniósł kibicom ŁKS-u Łomża ogromne emocje i powody do zadowolenia.
Podopieczni Marcina Sasala rozgromili Widzew II Łódź 6:2, notując 12. zwycięstwo w sezonie i zapewniając sobie miejsce na podium tabeli, z niewielką stratą do drugiej Warty Sieradz.
Spotkanie rozpoczęło się piorunująco. Już w 21. sekundzie prowadzenie ŁKS-owi dał Marcin Kluska. Jednak w pierwszej połowie gospodarze zdołali odpowiedzieć dwoma golami: najpierw wyrównał Kuba Nawrocki pięknym strzałem sprzed pola karnego, a tuż przed przerwą Kamil Cybulski ponownie wyprowadził Widzew na prowadzenie.
Druga połowa była popisem ofensywnej siły łomżan. Już w 48. minucie Filip Karmański strzałem głową doprowadził do remisu, a później gospodarze nie pozostawili złudzeń rywalom. Patryk Zych w 57. minucie wyprowadził ŁKS na prowadzenie, a następnie Hubert Antkowiak w 64. minucie pewnie wykorzystał rzut karny. W 72. minucie najlepszy strzelec zespołu Antkowiak ponownie nie pomylił się z jedenastu metrów, a w doliczonym czasie gry Mikołaj Tarnacki przypieczętował zwycięstwo kapitalną kontrą.