Odpowiedzialność społeczeństwa wobec środowiska kształtuje się latami, a i tak nie wszyscy będą na tyle uczciwi, aby dobrowolnie przestrzegać zasad właściwego obchodzenia się z odpadami. Tymczasem Unia Europejska puka do naszych drzwi i pyta, czy osiągnęliśmy odpowiedni poziom recyklingu przez co zmniejszyliśmy liczbę śmieci wyrzucanych na wysypiska.
Prowadzenie selektywnej zbiórki odpadów "u źródła" to obowiązek ciążący na nas wszystkich tj. właścicielach i zarządcach nieruchomości, tzn. że każda nieruchomość powinna być wyposażona w odpowiednie pojemniki do gromadzenia odpadów komunalnych zmieszanych oraz w odpowiednie pojemniki lub worki umożliwiające selektywną zbiórkę: makulatury, szkła, tworzyw sztucznych i metali. Selektywna zbiórka odpadów to nie tylko odpowiednie pojemniki tj. (różniące się kolorem w zależności od składowej frakcji), ale szereg innych rodzajów odpadów, które nie powinny trafiać do zwykłych koszy na śmieci tj. przeterminowane leki, zużyty sprzęt elektryczny i elektroniczny, zużyte baterie i akumulatory, odpady remontowe, wielkogabarytowe (meble), a także odpady zielone ulegające biodegradacji.Powinny być składowane w Punkcie Selektywnej Zbiórki Odpadów (PSZOK).
Ustawa dość rygorystycznie określa segregacje odpadów odstraszając ludzi od selektywnej zbiórki. Jak więc logicznie podejść do tematu. Wystarczy kilka prostych rozwiązań:zkartonowych opakowań (wędrujących do papieru) trzeba usunąć metalowe elementy np. zszywki, spinacze, z butelek (szklanych, słoików) podobnie - należy zdjąć metalowe zakrętki, które powinny trafić do pojemnika na tworzywa sztuczne (plastik i metal), z kolei kartony po mleku, czy opakowania po jogurtach, nie są odpadami papierowymi a plastikowymi, bo znajduje się w nich folia aluminiowa. Muszą więc trafić do kubła na plastik. Natomiast jeśli nie jesteśmy pewni do którego pojemnika należy wrzucić dany odpad ( kipy po papierosach, zużytą zabawkę, butelkę po oleju, pampersy itp.) wrzućmy go do pojemnika zmieszanego.
To jednak nie wszystko. Okazało się, że butelki i słoiki trzeba myć.To chyba najbardziej odstrasza mieszkańców. Tymczasem pracownicy ministerstwa ochrony środowiska w mediach informują, że nie jest to konieczne. O co więc chodzi? Przede wszystkim o nieprzyjemny zapach, bo w nieumytych opakowaniach resztki będą się rozkładać. Tyle, że dzisiaj w naszych śmietnikach również nie pachnie zbyt przyjemnie i nikomu to nie przeszkadza.
Reasumując poziom recyklingu i przygotowania do ponownego użycia takich frakcji jak: papier,metal, tworzywa sztuczne, szkło powinien wynieść w roku 2013 -12%, aby to osiągnąć logiczna selekcja odpadów jest nieodzowna. W przypadku nie osiągnięcia wymaganego poziomu recyklingu w roku bieżącym jak i w następnych nałożone zostaną kary które i tak poniosą mieszkańcy w opłatach za wywóz odpadów.