Blisko 0,7 promila alkoholu miał w organizmie mieszkaniec Łomży, który w sobotę narozrabiał na parkingu przy ul. Bema. Policjanci weszli do jego mieszkania przez okno.
W sobotę policjanci z Łomży otrzymali zgłoszenie o kolizji na jednym z parkingów w mieście. Informowaliśmy o niej TUTAJ
- Świadkowie zdarzenia poinformowali policjantów, że kierujący volkswagenem po wjechaniu w osiedlową ulicę, zjechał na trawnik i uderzył w zaparkowane deawoo. Następnie zaparkował swój samochód obok bloku i poszedł do domu. Mężczyźni, którzy relacjonowali zdarzenie próbowali zatrzymać kierowcę volkswagenia ale bezskutecznie - informuje łomżyńska policja.
Policjanci szybko ustalili dane właściciela pojazdu.
- Ten jednak nie reagował na prośby policjantów o otwarcie drzwi. Funkcjonariusze do mieszkania dostali się przez okno. Zdziwiony widokiem policjantów sprawca próbował uciekać przez balkon, ale tam drogę zagrodziły mu kraty. Mężczyzną okazał się 65-letni mieszkaniec miasta. Policjanci wyczuli od niego woń alkoholu. Badanie wykazało, że miał blisko 0,7 promila alkoholu w organizmie - dodaje KMP w Łomży.
65-latek noc spędził w policyjnym areszcie. Dziś ma usłyszeć zarzut kierowania w stanie nietrzeźwości. Odpowie też za popełnione wykroczenie.
To nie jedyny nieodpowiedzialny kierowca, którego zatrzymali łomżyńscy policjanci.
- Drugi nietrzeźwy kierowca wpadł godzinę później, tym razem w Piątnicy. Policjanci z tamtejszego posterunku zatrzymali do kontroli opla. Już w trakcie rozmowy funkcjonariusze wyczuli woń alkoholu. Badanie alkomatem wykazało, że mężczyzna ma blisko 0,7 promila alkoholu w organizmie. Policjanci ustalili, że kierowany przez 41-latka pojazd nie posiada aktualnych badań technicznych. Kierowcy zatrzymano dowód rejestracyjny.
Reklama
Policja przypomina, że za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości grozi do 2 lat pozbawienia wolności.