Morsowanie z roku na rok zyskuje na popularności, a Narew przyciąga wielu miłośników zimowych kąpieli. Łomżyńskim morsom brakuje jednak odpowiedniej infrastruktury. Priorytetem jest przebieralnia.
Morsowanie staje się coraz popularniejszym sposobem spędzania wolnego czasu. Weekendami na plaży miejskiej w Łomży pojawia się jednocześnie nawet 100 osób, którym nie straszne są niskie temperatury. Utrudnieniem dla miłośników zimnych kąpieli jest brak przebieralni, pozwalającej zmienić odzież w odpowiednich do tego warunkach.
W związku z licznymi prośbami, interpelację w tej sprawie wystosował do prezydenta miasta radny Wojciech Michalak, który także jest aktywnym morsem. W piśmie które wpłynęło do urzędu pojawiły się pytania, czy w zleceniu obejmującym projekt budowy dalszego etapu bulwarów uwzględniono przebieralnię dla osób kąpiących się zimą, ale także czy uwzględniono pomieszczenie z "banią" tj. rosyjską odmianą sauny, będącej miejscem zbiorowych kąpieli. W drugiej interpelacji radny pyta, "czy Miasto jest w stanie zapewnić na terenie kąpieliska miejskiego przy moście Hubala, w okresie od października do kwietnia przebieralnię dla osób kąpiących się", zaznaczając, że morsom wystarczy zadaszone i utwardzone miejsce lub postawienie kontenera.
Jak mogliśmy dowiedzieć się podczas ubiegłorocznych konsultacji dotyczących rozbudowy bulwarów, przebieralnia na plaży miejskiej będzie. Projektant przewidział jej miejsce w budynku obsługi plaży, w którym znajdzie się także toaleta oraz punkt obsługi medycznej. Tuż obok budynku powstanie duża zadaszona pergola. O założeniach projektu informowaliśmy we wrześniu.
Zdaniem Wojciecha Michalaka bulwary obecnie są w fazie projektu i zrealizowanie ich aż do mostu Hubala może zająć jeszcze kilka lat. Morsom wystarczy natomiast kawałek utwardzonego miejsca, np. coś w rodzaju "grzybka".
Nie ulega wątpliwościom, że przebieralnia poprawiłaby komfort spędzania wolnego czasu na plaży. Obecnie maniacy zimowych kąpieli muszą przebierać się "pod chmurką" lub w samochodzie.