Reklama

Ponad dwie tony wstydu wyciągnięte z wody. Wielkie sprzątanie brzegów Narwi w Łomży [FOTO]

27/04/2026 10:33

Niedzielna aura nad Narwią nie rozpieszczała, ale dla ekipy, która od lat hartuje organizmy w lodowatej wodzie, deszcz i chłód były jedynie tłem. Wczoraj w Łomży odbyła się kolejna odsłona akcji „Czysta Narew”, będąca częścią ogólnopolskiej Operacji Czysta Rzeka.

Mimo niesprzyjających warunków nadbrzeża zaroiły się od wolontariuszy, którym los lokalnej przyrody nie jest obojętny. Efekt? Ponad dwie tony śmieci mniej w naszym ekosystemie.

Skala znalezisk wciąż potrafi zadziwić nawet najbardziej doświadczonych społeczników. Jak relacjonuje Karol Sztejno, inicjator akcji i radny miejski, rzeka skrywała w sobie prawdziwe składowisko osobliwości.

- Podczas akcji zebraliśmy aż 2100 kg odpadów. Wśród „znalezisk” znalazły się m.in. opony, części karoserii samochodowej, buda dla psa, rama od roweru oraz wiele innych niechlubnych pozostałości działalności człowieka. Niestety, jak co roku, sporą część odpadów stanowiły również śmieci pozostawione przez wędkarzy – wylicza Sztejno.

Reklama

Zjednoczona Łomża: Od Morsów po Terytorialsów

Siłą „Czystej Narwi” od zawsze jest wspólnota. W tegoroczną, ósmą już edycję ogólnopolskiego wydarzenia (a szóstą lokalną), zaangażował się szereg instytucji i grup. Obok niezawodnych Morsów Łomża, na apel odpowiedzieli członkowie Centrum Integracji Społecznej w Łomży oraz z Piątnicy. Nad bezpieczeństwem i logistyką czuwali profesjonaliści z Ratowników WOPR Łomża oraz żołnierze WOT.

Karol Sztejno nie kryje wdzięczności dla tych, którzy mimo deszczu i wiatru zakasali rękawy:

- Szczególne wyrazy uznania należą się wolontariuszom, którzy mimo bardzo niesprzyjających warunków pogodowych licznie stawili się i aktywnie włączyli w sprzątanie nabrzeży Narwi. Wasza pomoc i profesjonalizm są nieocenione.

Reklama

Światełko w tunelu?

Choć 2100 kg to wciąż ogromna liczba, organizatorzy dostrzegają pewien pozytywny trend. Wygląda na to, że lata edukacji i regularnego sprzątania zaczynają przynosić wymierne korzyści. 

- Nie chcąc zapeszać, można odnieść wrażenie, że z roku na rok ilość odpadów trafiających do rzeki i jej okolic stopniowo maleje. To daje nadzieję i pokazuje, że takie działania mają realny sens. (...) Wierzę, że dzięki takim inicjatywom coraz więcej osób będzie podejmować odpowiedzialne decyzje i dbać o otaczającą nas przyrodę – nie tylko od święta, ale każdego dnia – podsumowuje Karol Sztejno.

Reklama

Wczorajsza akcja to jasny sygnał: Narew jest nasza, a troska o nią to nie przykry obowiązek, lecz wyraz szacunku do miejsca, w którym żyjemy. Pozostaje mieć nadzieję, że za rok „znalezisk” takich jak buda dla psa czy części auta będzie już drastycznie mniej.

 

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 27/04/2026 10:54
Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości