Podczas gdy większość jego rówieśników głowi się nad wyborem liceum i drży przed egzaminem ósmoklasisty, Wiktor Zgoda-Nowacki z Łomży mógłby właściwie już teraz pakować walizki na studia. Ten 15-latek właśnie udowodnił, że o prawie wie więcej niż niejedna osoba kończąca aplikację, a przy okazji pokazał, że tradycyjna ławka szkolna nie dla każdego jest najlepszym miejscem do rozwoju.
Wszystko zaczęło się od pasji, która doprowadziła go do finału XI edycji Ogólnopolskiej Akademii – Konkursu Wiedzy o Prawie. To nie był „szkolny teatrzyk”, ale prestiżowe starcie organizowane przez Krajową Izbę Radców Prawnych pod okiem Ministerstwa Sprawiedliwości i Edukacji. Wiktor nie dał się zjeść stresowi i wywalczył drugie miejsce w Polsce.
Nagrody? Oczywiście, dwa tysiące złotych w gotówce i gadżety cieszą, ale prawdziwą bombą jest co innego: sześć indeksów na kierunki prawnicze. Na 15-letniego Łomżanina czekają już miejsca na Uniwersytecie Gdańskim, w Białymstoku czy na lubelskim KUL-u i UMCS-ie. Formalnie chłopak jeszcze nie zaczął szkoły średniej, a w kieszeni ma już bilet na najlepsze wydziały prawa w kraju.
Jak on to robi? Odpowiedź brzmi: edukacja domowa. Wiktor jest uczniem kętrzyńskiej „Szkoły w Domu” i uczy się w trybie indywidualnym. Taki system pozwolił mu na tyle przyspieszyć, że program ósmej klasy zamknął już w marcu.
Bo Wiktor to nie tylko „mózg” od teorii. Nastolatek od kilku miesięcy prowadzi własną działalność gospodarczą. W świecie, gdzie wielu dorosłych boi się założyć firmę, on po prostu to zrobił, łącząc naukę z realnym rynkiem.
Finał konkursu był okazją do uściśnięcia dłoni najważniejszym osobom w polskiej edukacji i prawie. Gratulowała mu podsekretarz stanu w MEN Paulina Piechna-Więckiewicz oraz prezes KIRP Włodzimierz Chróścik. Choć Wiktor uczy się w szkole z Kętrzyna (i tamtejszy okręg reprezentował), sercem i życiem związany jest z Łomżą.
Warto zapamiętać to nazwisko. Na razie jednak 15-latek udowadnia jedno: pasja i dobrze dobrany system nauki potrafią zdziałać cuda. Co dalej? Znając Wiktora, pewnie już planuje kolejny krok, podczas gdy jego koledzy dopiero kupują zeszyty do nowej szkoły.