Wystarczyło podczas meczu spojrzeć na ulice naszych miast - zazwyczaj pełne i tętniące życiem, dzisiaj opustoszałe i ciche. Każdy, kto tylko mógł, zasiadł przed telewizorami, do domu, w barach, pubach i strefach kibica. Biało-czerwoni zagrali bowiem pierwsze spotkanie na mundialu od 12 lat. Niestety biało-czerwoni nie zdołali pokonać Senegalu przegrywając 1:2.
Pierwszego samobójczego gola strzelił Thiago Cionek w 37 minucie spotkania. W 60 minucie gola dla Senegalu zdobył Mbaye Niang. W 86. minucie meczu gola dla biało-czerwonych zdobył Grzegorz Krychowiak.
Po dzisiejszej porażce naszych piłkarzy czeka tradycyjny mecz o wszystko. Tym razem, to "wszystko" jest jednak bardziej osiągalne. Polska reprezentacja zmierzy się w najbliższą niedzielę z Kolumbią. Mecz, który rozegrany zostanie w Kazaniu rozpocznie się o godzinie 20.