Andrzej Stypułkowski przekroczył dzisiaj próg ratusza jako zastępca prezydenta Łomży. - Zrobię wszystko, aby nie zawieść mieszkańców miasta, nie zawieść pana prezydenta i żeby wszelkie kwestie, którymi będę się zajmował, szły w odpowiednim kierunku - mówi nowy wiceprezydent. Zapytaliśmy również Mariusza Chrzanowskiego, czym kierował się wybierając swojego zastępcę.
- Mam problemy, żeby się przyzwyczaić, że jestem tym zastępcą prezydenta, ale myślę, że sobie poradzimy - mówi Andrzej Stypułkowski, dotychczasowy pełnomocnik ds. nadzoru właścicielskiego, czyli nadzoru nad spółkami komunalnymi w których miasto posiada udziały.
Nowy wiceprezydent będzie odpowiadał przede wszystkim za edukację, kulturę i pomoc społeczną. Andrzej Stypułkowski wie, że zakres ten wymaga ciężkiej pracy, ale jak deklaruje w rozmowie z nami, nie boi się ciężkiej pracy, a do wszelkich kwestii będzie starał się podchodzić merytorycznie, aby wszystkie sprawy związane z nową funkcją szły w odpowiednim kierunku.
Chociaż na nieoficjalnej giełdzie nazwisk funkcjonowały różne osoby, to właśnie Stypułkowski objął z dniem 8 lutego stanowisko zastępcy prezydenta miasta Łomża. Sam zainteresowany twierdzi, że propozycja była dla niego pewnym zaskoczeniem, ale jest to duża nobilitacja.
Zdaniem prezydenta Mariusza Chrzanowskiego, zastępca musi być osobą lojalną, uczciwą, do której ma się pełne zaufanie. Czym kierował się prezydent Mariusz Chrzanowski wybierając swojego zastępcę? Zapraszamy do zapoznania się z naszą rozmową.