Zapewne większość z Was pamięta sytuacje z turnieju ćwierćfinałowego mistrzostw Polski U-13.
Koszykarki GUKS-u Olimpijczyk/UKS 4 Łomża rozpoczęły zmagania od wygranej 65:63 z Enea AZS AJP Gorzów Wielkopolski. Po końcowej syrenie okazało się, że radość była przedwczesna. Dlaczego?
- Według przepisów, w zespole jednocześnie na boisku może przebywać tylko jedna zawodniczka, która urodziła się w naszym kraju. W naszej ekipie mamy dwie koszykarki spoza Polski. Wystąpiły jednocześnie i mecz został zweryfikowany jako walkower - denerwował się wówczas Daniel Chojnowski.
Szkoleniowiec naszych mówił o bezsensownym przepisie. - Przecież to młode dziewczynki, które kochają koszykówkę i chcą w nią grać. To krzywdzenie dzieci. Przecież to zawodniczki, które od lat występują w naszym zespole. Co z tego, że urodziły się poza granicami Polski. Z innej strony patrząc, podczas turnieju jest komisarz. Widział składy. Mógł powiadomić nas o takim przepisie - dodał.
Przedstawiciele Wydziału Rozgrywek Departamentu Sportu PZKosz rozpatrzyły odwołanie złożone przez naszych przedstawicieli. Jaką podjęli decyzję?
- anulowano decyzję komisarza meczu Dariusza Koneckiego, weryfikującą mecz pomiędzy zespołami jako walkower 20:0 dla zespołu z Gorzowa Wielkopolskiego z uwagi na udział w zespole z Łomży nieuprawnionej zawodniczki.
- wyznaczono dodatkowo termin meczu, który zdecyduje o awans do półfinałów mistrzostw Polski
- spotkanie zostanie rozegrane 7 maja o godz. 17:30 w Bydgoszczy
- zwrócono klubowi z Łomży kaucję odwoławczą
A więc 7 maja wielkie emocje. Trzymamy kciuki!