Specjaliści od marketingu, kreujący nową reklamę wytworów łomżyńskiego Browaru nie spodziewali się zapewne, że stworzony przez nich termin łomżing tak szybko wejdzie do użytku. Nie spodziewali się też, że słowo zyska całkiem nowe znaczenie. Teraz w całej Polsce łomżing to sytuacja, w której rodzice przetrzymywali w domu swoje dzieci. Mianem łomżingu w ogólnopolskich serwisach internetowych komentujący określają też kradzież kwiatów pod okiem telewizyjnej kamery.
Kampania reklamowa, promująca Łomżę i wytwór Browaru jako spójny element odpoczynku zwanego "łomżingiem", zagościła w całej Polsce kilka tygodni temu.
Zaintrygowani odbiorcy chwilę później mogli dowiedzieć się z przygotowanej w tym celu strony internetowej, że "uprawianie łomżingu polega na luźnych spotkaniach w dowolniej grupie towarzyskiej, w dowolnym miejscu i o dowolnej porze. Jedną z podstawowych zasad określających łomżing jest brak wszelkich zasad. Wyjątek stanowi bezwzględny zakaz szpanu." (źródło: http://lomzing.org/).
Hasło, w ocenie specjalistów od reklamy promujące Łomżę na zewnątrz, zyskało jednak drugie życie. Teraz w całej Polsce "łomżing" to synonim postawy rodziców, którzy prawdopodobnie przetrzymywali swoje pięcioletnie bliźniaki w domu, nie dbając o ich prawidłowy rozwój. To zachowanie okrutne i nieprzemyślane.
W ogólnopolskich serwisach internetowych tym mianem określa się też wyjątkowy brak wyobraźni i zdolności logicznego myślenia- hasło "łomżing" pojawia się m.in. w komentarzach dotyczących kradzieży bukietu z łomżyńskiej kwiaciarni, prosto pod okiem włączonej kamery stacji TVN.
Coraz powszechniej słowo wchodzi do użytku także wśród samych mieszkańców miasta- zawsze jednak w znaczeniu pejoratywnym. Kiedy i w jakich okolicznościach Wy usłyszeliście o "łomżingu"? Czekamy na komentarze!