Wielkie emocje na murawie i ogromna pasja oraz determinacja organizatorów. Łomżyński Festiwal Piłki Nożnej odbywa się od dwóch lat, ale w planach organizatorów są już kolejne edycje imprezy. Powstanie tej inicjatywy nie byłoby możliwe bez środków Budżetu Obywatelskiego Miasta Łomża.
Tegoroczny Łomżyński Festiwal Piłki Nożnej to dwa turnieje podczas jednego dnia zmagań: dla rocznika 2018 i 2019. Zarówno w jednym, jak i w drugim roczniku grało po 16 zespołów, czyli razem 32 kluby z trzech województw, m.in. drużyny z Białegostoku (Jagiellonia, Progres, Talent, Hattrick), Ełku (Junior, Rona), a także Wigry Suwałki, Orzeł Kolno, Olimpia Zambrów i oczywiście gospodarze, czyli MŁKS Łomża.
- Turniej to efekt końcowy, ale nad tym pracowało dużo ludzi, zaangażował się cały klub. Rodzice jak tylko mogli, głosowali na nasz projekt w ramach budżetu obywatelskiego. Ogromne słowa uznania dla nich, bo bez tej pomocy organizacja nie byłaby możliwa. Ogromne podziękowania także dla prezesa MŁKS-u Łomża Łukasza Uściłowskiego – mówi w rozmowie z nami Bartosz Święciński, trener Młodzieżowego ŁKS-u Łomża i współorganizator Łomżyńskiego Festiwalu Piłki Nożnej.
Festiwal powstał dzięki środkom z miejskiego budżetu obywatelskiego. - Cieszymy się, że miasto może pomóc przy organizacji tak pięknego turnieju, jednak miejskie pieniądze to nie wszystko. Cieszę się, że MŁKS Łomża wykorzystuje środki w tak szczytnym celu, aby zorganizować turniej na bardzo wysokim poziomie - mówił nam Andrzej Stypułkowski, zastępca prezydenta Łomży.
I choć frajda z gry przypadła dzieciakom, jak to zwykle bywa na ich przyjemność zapracowali rodzice. W tym przypadku zaangażowana grupa z MŁKS Łomża.
- Jako klub zebraliśmy 1102 głosy, była to mocna i zaangażowana praca rodziców. Cieszę się z tego, bo to pokazuje naszą współpracę. Cieszymy się, że to wszystko z myślą o promowaniu kultury sportowej wśród dzieci – powiedziała Milena Siok, łomżyńska radna. Siok liczy, że impreza wpisze się w kalendarz łomżyńskiego sportu młodzieżowego.
Młodzi piłkarze zawzięcie rywalizowali o każdy centymetr boiska, jednak duże przejęcie było też widać na twarzach ich rodziców. - Grają nasze dzieci, więc nie ukrywam, że to i dla nich, i dla nas, bardzo wiele emocji – przyznała Milena Siok.
Bartosz Święciński, trener młodych piłkarzy z Łomży, podkreślał jak istotne w Łomżyńskim Festiwalu Piłki Nożnej, było podzielenie uczestniczących drużyn na poziom zaawansowania, na tzw. grupę złotą i srebrną.
- Wszystko po to, aby każdy zawodnik mógł pograć na swoim optymalnym poziomie. To coś, czego w regionie brakuje. Dla przykładu, w turnieju wzięło u nas udział około 30 zawodników w roczniku 2018 – powiedział Święciński.
Na murawie liczyła się przede wszystkim dobra zabawa, ale jak wiadomo, ważna jest też rywalizacja. Były tabele i statystyki, a co za tym idzie – nagrody i puchary. Mówiąc i pisząc o dzisiejszej piłce nożnej dzieci i poziomie treningu w Polsce, często pojawia się pytanie – co jest najważniejsze w dziecięcym futbolu? Przyjemność z gry i systematyczne doskonalenie umiejętności, a może świadomość rywalizacji i wynik końcowy?
- Wynik zawsze musi być efektem tego, co robimy na treningu. Nie gramy „na wynik”, lecz „o wynik”. Możemy grać bez tabel, ale dzieci i tak liczą sobie bramki, pytają, kto był pierwszy i mówią „wygraliśmy, przegraliśmy” – wyjaśnia Bartosz Święciński.
Jak widać, w MŁKS Łomża stawiają na „złoty środek”. - Staramy się grać bardzo dobrze w piłkę, a efektem tego ma być wynik. Jeśli nie będziemy uczyć rywalizacji od najmłodszych lat to kiedy mamy uczyć dzieci zdrowej rywalizacji? Byleby się w tym nie zatracić, nie można pomijać w tym najważniejszej rzeczy, tj. uczenia gry w piłkę. To jest podstawa i za tym musi iść wynik. Jeżeli dobrze trenujemy i dobrze szkolimy to wynik na pewno będzie – tłumaczył trener łomżyńskich dzieciaków.
- Miałem przyjemność oglądać kilka spotkań i jestem pod wielkim wrażeniem umiejętności młodych piłkarzy. Myślę, że po naszych boiskach biegają młodzi Lewandowscy, więc możemy być spokojni o przyszłość polskiej piłki nożnej – mówił nam podczas turnieju Andrzej Stypułkowski, zastępca prezydenta Łomży. A może ten „Lewandowski” właśnie trenuje na boiskach w Łomży i był uczestnikiem Łomżyńskiego Festiwalu Piłki Nożnej?
II Łomżyński Festiwal Piłki Nożnej to nie tylko sportowe emocje. Na najmłodszych czekały inne atrakcje, takie jak fotobudka czy malowanie twarzy. Poczęstunek przygotowali kibice MŁKS Łomża. Jak to w maju, nie zabrakło grillowanych kiełbasek.