Rząd przyjął projekt "Mama 4+", czyli projekt ustawy o rodzicielskim świadczeniu uzupełniającym. Matki, które urodziły i wychowały przynajmniej czworo dzieci, będą miały prawo do minimalnej emerytury. Termin wejścia ustawy w życie wyznaczono na 1 marca.
Matki, które urodziły co najmniej czworo dzieci będą miały prawo do najniższej emerytury - taką zmianę zakłada przyjęty przez rząd projekt "Mama 4+". O świadczenie będą mogły ubiegać się matki, które osiągnęły wiek 60 lat w tym matki, które pobierają już z ZUS lub KRUS świadczenie niższe od najniższej emerytury, która od 1 marca 2019 roku będzie wynosiła 1100 zł brutto.
Jak informuje TVN24 BiS, świadczeniem może zostać objętych około 85,8 tys. osób, tj. 65 tys. osób, które nie mają prawa do minimalnej emerytury oraz 20,8 tys. osób, które już pobierają emeryturę, ale jest ona niższa niż minimalna.
Nowe przepisy mają wejść w życie od 1 marca 2019 roku. Koszt wprowadzenia matczynych emerytur ma wynieść 11 mld zł w ciągu 10 lat. W budżecie państwa na bieżący rok zaplanowano na ten cel ponad 801 mln zł.
Świadczenie nie będzie jednak przysługiwało osobie pozbawionej przez sąd władzy rodzicielskiej, lub której sąd ograniczył władzę rodzicielską przez umieszczenie dziecka w pieczy zastępczej oraz w przypadku długotrwałego zaprzestania wychowywania małoletnich dzieci np. w sytuacji odbywania kary pozbawienia wolności. W niektórych przypadkach ze świadczenia będą mogli skorzystać mężczyźni od 65. roku życia.
Matczyna emerytura ma być przyznawana po złożeniu stosownego wniosku. Decyzję o jej przyznaniu wydawać ma ZUS lub KRUS.