35-letni Grzegorz Świderski z Łomży ponownie zyskał szansę na mieszkanie. Tym razem w wyprowadzce z 16-metrowej kawalerki na ósmym piętrze wieżowca chcą pomóc łomżyniakowi władze miasta, do których zwracał się zresztą wielokrotnie. Mieszkanie nie jest duże, ale ma sporą zaletę- położne jest na parterze budynku, co umożliwiłoby niepełnosprawnemu samodzielną egzystencję.
- Lokale zwalniają się głównie w wyniku śmierci lokatora. W ten sposób miasto odzyskało mieszkanie na parterze budynku przy ul. Dwornej 35. Jest to lokal o powierzchni użytkowej 23 metrów kw.- pokój z kuchnią i łazienką. Mieszkanie jest niewielkie, ale wystarczające dla potrzeb jednej osoby, dodatkowo można przystosować je do potrzeb osób niepełnosprawnych- mówi Anna Sobocińska, rzecznik prasowy prezydenta Łomży. - Przy wsparciu środków z PFRON można m.in. przebudować w lokalu wewnętrzne ścianki działowe, wykonać podjazd, wymienić okno pokojowe na drzwi balkonowe, a tym samym umożliwić normalnie funkcjonowanie w nim osoby na wózku inwalidzkim- wymienia.
Na razie z propozycji ratusza 35-letni Grzegorz Świderski jednak nie zamierza korzystać. Podkreśla, że czeka na mieszkanie dwupokojowe.
- Niestety, w chwili obecnej miasto nie dysponuje takim lokalem. Dziś ponowiono więc pisemnie propozycję zasiedlenia lokalu na parterze budynku w centrum miasta, aby poprawić znacznie warunki życiowe pana Grzegorza. Nie wykluczyłoby to również starań o zamianę lokalu na większy w przyszłości- mówi Anna Sobocińska.
W tej chwili łomżyniak poruszający się na wózku inwalidzkim mieszka w kawalerce położnej na ósmym piętrze wieżowca. Mieszkanie o powierzchni 16 metrów kw. to pokój z wydzieloną mebalmi kuchnią. Łazienka znajduje się na korytarzu, wspólna dla kilku lokatorów. Do ósmego piętra nie dojeżdża winda, dlatego łomżyniak żyje praktycznie odcięty od świata, zdany na pomoc rodziny i znajomych.
Na rozpatrzenie wniosku o przyznanie mieszkania czeka w Łomży pięćset osób. Trzydzieści osób (w tym cztery osoby niepełnosprawne) czeka na przydział lokalu zgodnie z listą utworzoną jeszcze w 2008 roku.
Rocznie miasto uzyskuje, dzięki adaptacji poddaszy, kilka mieszkań. W tym roku lista oczekujących skróciła się o siedem nazwisk, dzięki pozyskaniu lokali na poddaszu budynku przy ul. Rządowej 12. Władze planują też budowę nowego bloku komunalnego, ale realizacja inwestycji, jak przyznaje rzecznik prezydenta, może potrwać nawet kilka lat. Uzależniona będzie bowiem od możliwości finansowych miasta.