W niedzielę, 23 lipca w Stawiskach odbył się piknik rodzinny Prawa i Sprawiedliwości z udziałem prezesa PiS - Jarosława Kaczyńskiego. Jak informuje Onet oraz Super Express, mieszkańcy miejscowości Szczuczyn (oddalonej od Stawisk o 25 km) są oburzeni w związku z sytuacją, która miała miejsce w tamtejszej parafii. "W czasie mszy świętej zapraszał na piknik organizowany przez PiS. Część parafian jest oburzona" - informuje SE.
23 lipca o godzinie 13:30 na placu przy Hali Sportowej w Stawiskach, odbył się kolejny piknik rodzinny Prawa i Sprawiedliwości. W wydarzeniu wziął udział prezes PiS - Jarosław Kaczyński. Cykliczne pikniki partii rządzącej odbywają się pod hasłem "Z miłości do Polski".
Jak informuje Onet, w Szczuczynie podczas mszy świętej o godzinie 12:00 proboszcz parafii zapraszał na piknik z udziałem prezesa PiS.
- Do udziału w pikniku z prezesem PiS swoich parafian zachęcał wcześniej proboszcz parafii w Szczuczynie (diecezja łomżyńska) na Podlasiu, ks. Jacek Majkowski. Na spotkanie z politykami zapraszał uczestników nabożeństwa podczas mszy świętej o godz. 12, a informacja o pikniku PiS znalazła się wśród ogłoszeń parafialnych - czytamy na stronie Onet.pl.
Reklama
W rozmowie z Super Express, proboszcz ks. Jacek Majkowski stwierdził, że "nikogo nie namawiał do udziału w pikniku".
- Przeczytałem tylko ogłoszenie, które dostałem od organizatorów, i zapraszałem w imieniu organizatorów, tak jak zapraszam na inne imprezy, jeśli ktoś mnie o to poprosi. Zawsze jednak zapraszam w imieniu organizatorów, a nie własnym (...) Jeśli ktoś organizuje piknik, to nie widzę niczego złego, żeby takie zaproszenie przeczytać – tłumaczy w rozmowie z gazetą SE.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
źródło: onet.pl / super express