- Nie mogę przejść obojętnie wobec pism i informacji, w których najczęściej powtarzającymi się słowami są: zastraszanie i poniżanie pracowników, mobbing, terror psychiczny, wymuszanie uległości groźbami utraty pracy- takie słowa znalazły się w liście wysłanym z Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego do rektora PWSIiP w Łomży, dr hab. Roberta Charmasa. Jego kopia trafiła do nas. Pracownicy PWSIiP dostali identyczne pismo.
Pismo, którego nadawcą jest podsekretarz stanu MNiSW dr hab. Daria Lipińska- Nałęcz, zostało wysłane pod koniec maja.
Wiceminister wspomina o licznych mailach, telefonach i pismach z informacjami i skargami na politykę kadrową i atmosferę pracy w Państwowej Wyższej Szkole Informatyki i Przedsiębiorczości w Łomży, które napłynęły do ministerstwa.
- Przekazane Ministrowi Nauki i Szkolnictwa Wyższego informacje zawierają obraz bardzo trudnej i nieprzyjemnej sytuacji, która wytworzyła się w ostatnim okresie w PWSIiP w związku z prowadzonymi przez Pana Rektora zmianami w strukturze organizacyjnej uczelni i powiązanymi z tym ruchami kadrowymi- czytamy w piśmie.
Wiceminister Lipińska- Nałęcz zapewnia, że choć ingerować w politykę uczelni nie zamierza (podkreśla, że to należy do uprawnionych organów uczelni, zwłaszcza jej rektora), nie może przejść obojętnie wobec zgłoszeń o stosowaniu mobbingu, terroru psychicznego, groźbach utraty pracy.
- Informując Pana Rektora o powyższym, pragnę zwrócić się z uprzejmą prośbą o rozważenie przytoczonych powyżej opinii i sformułowań i podjęcie działań zaradczych- czytamy w piśmie.
Pracownicy naukowi PWSIiP potwierdzają, że otrzymali identyczny list. Są przekonani o jego wiarygodności i potwierdzają, że stosunki między kadrą a władzami uczelni są napięte.
Już w połowie maja do mediów dostały się informacje o piśmie, jakie związkowcy uczelnianej Solidarności wysłali do Konwentu PWSIiP. Skarżyli się w nim na działalność rektora. Dr hab. Robert Charmas odpierał zarzuty, mówiąc o walce o wpływy, a nie trosce o uczelnię.