Reklama

Na talerzu znajdziesz samo zdrowie!

05/06/2012 08:00

Warzywa, warzywa i jeszcze raz- warzywa! W tym tygodniu łomżyńskie restauracje, biorące udział w naszym cyklu kulinarnym, zapraszają łomżyniaków na porcję zdrowia i witamin. Szczaw, botwinka, zupa ze świeżych pomidorów... A do tego gęsty, pachnący gulasz albo świeży sandacz. Takie smakołyki pobudzą apetyt nawet największego niejadka. Zobacz, gdzie możesz wybrać się na zupę z wiosennych botwinek, a gdzie zjeść ś‌wieżą rybę, a na deser wypić sok z brzozy!

Chociaż gotowanie to całkiem przyjemne zajęcie (dla niektórych nawet hobby), istnieją czynności, których w kuchni po prostu nie lubimy wykonywać. Do takich z pewnością należy obieranie i ścieranie sterty ziemniaków- w sam raz na placek cygański dla całej rodziny.

Żmudnej czynności można jednak uniknąć, wybierając się na placek ziemniaczany z gulaszem z mięsa wieprzowego do restauracji Wiszące Ogrody nad Narwią w Nowogrodzie. Polecamy skusić się jeszcze na chłodnik szczawiowy. Wszak to właśnie chłodniki przygotowywała w Wiszących Ogrodach Magda Gessler, podczas prowadzonych tam w ubiegłym roku "Kuchennych Rewolucji"!
Za pokaźnych rozmiarów blina i chłodnik zapłacimy 30 złotych.

Bar Smakosz przy Al. Legionów 32 zaprasza zaś w tym tygodniu na esencję wiosennych smaków- zupę z botwinki. Młode listki buraków, tegoroczne buraczki, młode ziemniaczki i świeży koper- to nieodzowne składniki botwinki.

Reklama

Do tej wyjątkowo dietetycznej zupy wybierzmy sycące drugie danie- gęsty, dobrze przyprawiony gulasz. Do kawałków mięsa z szynki wieprzowej, z warzywami i sosem własnej kompozycji możemy wybrać ziemniaki lub kaszę. No i oczywiście zestaw surówek- każdy obiad w Smakoszu obowiązkowo zawiera porcję witamin.
Za tak skomponowany, dwudaniowy obiad zapłacimy 15 złotych.

Na oryginalną zupę cebulowo- pomidorową i doskonałego sandacza zapraszamy zaś do restauracji Syta Panna przy ul. Konrada Wallenroda 13.

- Cebulę kroimy w piórka, przesmażamy na tłuszczu, dodajemy obrane ze skórki i pozbawione pestek pomidory i gotujemy godzinę. Dodajemy posiekaną natkę pietruszki, czosnek, sól i pieprz. Podajemy z mozzarellą i grzankami- zdradza swój przepis na idealną pomidorową właściciel Sytej Panny.

Reklama

Sandacz z masłem ziołowo- czosnkowym wymaga jednak nieco większej wprawy. Największymi umiejętnościami (i cierpliwością, szczególnie przy sprzątaniu kuchni!) trzeba się wykazać podczas skrobania ryby.

- Świeżego sandacza skrobiemy, patroszymy i filetujemy. Osuszone kawałki ryby solimy, panierujemy w mące i smażymy na rozgrzanym oleju. Jeżeli filety są grube, przykrywamy patelnię pokrywką i zmniejszamy ogień. Dobrej jakości masło rozcieramy z posiekanym czosnkiem, koperkiem i pietruszką, doprawiamy solą i pieprzem. Po usmażeniu ryby nakładamy na nią kawałki masła i podajemy z frytkami i zestawem surówek- wyjaśnia wszelkie wątpliwości restaurator z Sytej Panny.

Na deser zaś- prawdziwa poezja!- keks dojrzewający i... sok z brzozy o smaku malinowym. To prawdziwa pokusa dla wszystkich zmysłów!
Tego rodzaju obiad w Sytej Pannie będzie nas kosztował 42 złote.

Reklama

Uwaga! Prowadzisz restaurację i chcesz, by dania w niej podawane znalazły się w naszym nowym cyklu kulinarnym? Jeśli tak, skontaktuj się z nami! Zgłoszenia restauracji przyjmuje p. Emilia Tarnowska, tel. 793 685 369, e-mail: reklama@mylomza.pl.

Adresy restauracji wymienionych w tekście:

Wiszące Ogrody nad Narwią
ul. Rynek 21, 18-414 Nowogród
tel. 86 217 55 54

Bar Smakosz
Al. Legionów 32, Łomża
tel.: 519 169 917

Syta Panna
ul. Konrada Wallenroda 13, Łomża
tel.: 506-071-647

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości