Zdjęcie "Nadeszła pomoc" Anity Rusieckiej zdobyło nagrodę główną w konkursie fotograficznym "Lasy w obiektywach leśników". Na fotografii wykonanej na początku marca widzimy leśnika uwalniającego byka zaplątanego we wnyki. Po raz pierwszy fotografia opublikowana została 2 marca w naszym portalu jako ilustracja do informacji o uwolnieniu jelenia w kompleksie leśnym w Czerwonym Borze.
Zdjęcie "Nadeszła pomoc" Anity Rusieckiej zdobyło nagrodę główną w konkursie fotograficznym "Lasy w obiektywach leśników". Na fotografii wykonanej na początku marca widzimy leśnika uwalniającego byka zaplątanego we wnyki. Po raz pierwszy fotografia opublikowana została 2 marca w naszym portalu jako ilustracja do informacji o uwolnieniu jelenia.
Fotografia wykonana została 1 marca 2015 roku na terenie leśnictwa Czerwony Bór (Nadleśnictwo Łomża). Autorce udało się uchwycić moment, kiedy człowiek przecina wiążącą poroże jelenia stalową linę, a zwierzę pokornie pochyla ku niemu głowę. Jury doceniło autentyczność sytuacji oraz technikę wykonania zdjęcia.
Przypomnijmy, że 1 marca leśniczy Mirosław Rusiecki (prywatnie tata pani Anity) zobaczył w lesie jelenia i nic w tym nie byłoby dziwnego, gdyby nie fakt, że zwierzę widząc człowieka nie uciekało. Takie zachowanie zaniepokoiło leśniczego. Według niego zwierzę mogło tak stać uwięzione nawet kilka dni i niewiele brakowało, by zginęło (więcej na ten temat w artykule Leśniczy uratował jelenia z 2 marca 2015 roku).
Jak mówi pani Anita, sytuacja była bardzo dynamiczna i miała ona bardzo mało czasu, by to zdjęcie wykonać. Przyznaje też, że miała dużo szczęścia trafiając właśnie na taką wyjątkowa sytuację. Jednak szczęście, choć istotne, to nie jedyny składnik sukcesu. Pani Anita fotografuje od dziecka i zazwyczaj robi to w lesie. Chociaż więc nie uważa siebie samej za profesjonalistkę, to nie zaprzecza, że jej aparat z lasem jest doskonale "obyty".
Anita Rusiecka pracuje obecnie w Nadleśnictwie Knyszyn, ale pochodzi z Czerwonego Boru, gdzie leśniczym jest jej tata Mirosław. Pani Anita po ojcu odziedziczyła miłość do przyrody i kontynuuje rodzinną tradycję pracy leśniczego. Ma też upodobania artystyczne, bo oprócz fotografii zajmuje się także wypalaniem w drewnie. Choć w rozmowie nieco bagatelizuje swoje zajęcia, to jednak nagroda w konkursie fotograficznym, której jak mówi zupełnie się nie spodziewała, być może zmieni nieco jej spojrzenie na swoją twórczość.
Organizatorem konkursu fotograficznego było Centrum Informacyjne Lasów Państwowych. Nagrodzone i wyróżnione fotografie zostaną opublikowane w folderze wydawanym przez Centrum.