Sąd zajmie się 40-letnim mieszkańcem Łomży, który we wtorek (23 czerwca) jechał Nissanem po mieście. Policjanci zwrócili uwagę na niesprawne światła w aucie i zlekceważenie znaku „STOP”. Okazało się, że mężczyzna w ogóle nie powinien wsiadać „za kółko”.
Do zdarzenia doszło we wtorek (23 czerwca) po godz. 18 w Łomży. Policjanci z łomżyńskiej drogówki zwrócili uwagę na Nissana z niesprawnym oświetleniem. Ponadto kierowca zlekceważył znak „STOP” i nie zatrzymał się.
Mundurowi zatrzymali kierowcę. 40-latek był trzeźwy, jednak z danych w policyjnych systemach wynikało, że mężczyzna nie ma i nigdy nie posiadał prawa jazdy. Nissan trafił na strzeżony parking, a sprawą 40-latka zajmie się sąd.
Policjanci przypominają, że jazda bez uprawnień to wykroczenie drogowe zagrożone karą grzywny od 1500 złotych do nawet 30 000 złotych, aresztu lub ograniczenia wolności oraz obligatoryjny zakaz prowadzenia pojazdów na okres od 6 miesięcy do 3 lat.