32-letni łomżyniak od kilku miesięcy kradł rusztowania, panele ogrodzeniowe i inne wartościowe przedmioty, warte w sumie ponad 35 tys. złotych. Wpadł po kradzieży kratki piwnicznej i metalowej wycieraczki spod jednego z lokalu usługowego przy ul. Śniadeckiego.
Mężczyznę policjanci zatrzymali w poniedziałek, po telefonie od właściciela lokalu przy ul. Śniadeckiego.
- Dzwoniący oświadczył, że otwierając sklep zauważył brak trzech metalowych konstrukcji osłaniających okienka piwniczne i metalowej wycieraczki spod drzwi- informuje Urszula Brulińska z Zespołu Komunikacji Społecznej KMP w Łomży. - Swoje straty oszacował na ok. 500 złotych.
Policjanci już kilkadziesiąt minut po zgłoszeniu zatrzymali sprawcę kradzieży. Okazało się, że 32-latek jest dobrze znany łomżyńskim mundurowym.
Podczas przesłuchania przyznał się do kilku innych kradzieży, które popełnił.
W sierpniu ubiegłego roku w Kisielnicy mężczyzna ukradł 57 paneli ogrodzeniowych, wartych ok. 5 tysięcy złotych.
W październiku zaś w Starej Łomży łomżyniak ukradł drobne przedmioty, jak gwoździe, przewody elektryczne, lampy halogenowe czy przedłużacz na bębnie, a także 250 metrów kwadratowych rusztowań fasadowych. Właściciel oszacował swoje straty na ok. 30 tys. złotych.
- Sprawca wczoraj usłyszał zarzuty dotyczące kradzieży. Mężczyzna przyznał się do zarzucanych mu czynów i wyraził chęć dobrowolnego poddania się karze. Policjanci nie wykluczają dalszych zatrzymań w tej sprawie- dodaje Urszula Brulińska.