Jeszcze kilkanaście lat temu noktowizory kojarzyły się wyłącznie z wojskiem. Oglądając amerykańskie filmy lub grając w wojenne symulatory widzieliśmy często świat przez soczewkę tego rozpraszającego mrok urządzenia. Był monochromatyczny, zielonkawy i zimny. Dziś każdy, kto ma odrobinę grosza może sobie podobny sprzęt sprawić. Tylko po co mi takie ustrojstwo? – spyta pewnie ktoś. No właśnie, po co?
Obserwowanie nocnego życia zwierząt może być ekscytującym przeżyciem. Do tego celu doskonale nadadzą się właśnie noktowizory. Pomogą na przykład śledzić nocne drapieżniki, dokumentować ich zachowanie, poznawać szlaki wędrówek. Bez tej zaawansowanej technologii nie byłoby to możliwe.
Najlepszym wyborem będzie sprzęt lekki i poręczny. Generacje 2 i 2+ gwarantują bardzo dobrą rozdzielczość. Warto też rozważyć zakupienie modelu, który potrafi nagrywać filmy i robi do tego zdjęcia.
Zastanawiając się nad wyborem „leśnego” noktowizora śmiało możemy sięgnąć po sprzęt pasywny. Odbiera światło szczątkowe, a tego w lesie jest zawsze sporo, i wzmacnia je. Nie potrzebuje więc żadnych doświetlaczy (emiterów promieniowania podczerwonego, pozwalającego noktowizorowi pracować nawet w absolutnych ciemnościach). Po sprzęt aktywny (czyli ten, który wymaga doświetlania) sięgnijmy, gdy szczególnie zależy nam na jakości obrazu.
Jeśli szukacie noktowizorów, zajrzyjcie na https://www.combat.pl/optyka/noktowizory.html
Dla myśliwych noktowizor to urządzenie szczególnie użyteczne. Jego używanie po pierwsze znacząco zwiększa skuteczność nocnego polowania, po drugie pozwala uniknąć wypadków i tragedii.
Na co zwrócić uwagę wybierając sprzęt na polowanie? Warto zacząć od średnicy obiektywu naszego noktowizora. Im będzie większa, tym więcej światła trafi do przetwornika, co wpłynie na jakość obrazu. Przyjrzyjmy się także powiększeniu. Tu sprawa jest złożona. Z jednej bowiem strony możliwość powiększenia jakiegoś obiektu jest bardzo pomocna, z drugiej jednak przybliżając tracimy sporo światła, obniżając tym samym wspomnianą już jakość obrazu. Z trzeciej strony sprzęt umożliwiający takie zabiegi może być po prostu sporawy. Wniosek z tego płynie taki, że urządzenie powinno być dostosowane do warunków, w których będzie pracować (na przykład gęstości zalesienia) i do preferencji użytkownika.
Pamiętajmy też, że noktowizory starzeją się i wraz z upływem lat zmniejsza się ich wydajność. Kupowanie używanych urządzeń nie jest zatem najlepszym pomysłem.
Ochrona osób i mienia – oto kolejne, dość oczywiste zastosowanie noktowizji. Chodzi tu tak o kamery, jak i klasyczne, przenośne narzędzia nocnej obserwacji.
Współczesne systemy monitoringu często umożliwiają rejestrowanie obrazu nawet po zapadnięciu zmroku. Przyznajmy, że jest to dość wygodne, pozwala bowiem uniknąć ciągłego (a więc kosztownego) oświetlania obiektów, posesji lub mienia ruchomego. Dostępny w sklepach (w tym na combat.pl) sprzęt jest tak czuły (zwłaszcza, gdy doświetla się podczerwienią), że z odległości kilkudziesięciu metrów zarejestruje nawet detale.
Kamery noktowizyjne mogą być elementami sporych sieci telewizji przemysłowej, mogą też posłużyć do monitorowania mieszkań i domów. Mają i ten plus, że nie potrzebując oświetlenia nie będą irytować sąsiadów.
Prowadzenie auta w nocy bywa nieraz frustrujące. Słabo oświetlone ulice, niewidoczni piesi, przebiegające drogę zwierzęta mogą doprowadzić do groźnych wypadków. Ale i tu technologia może nam pomóc. Wystarczy, że zamontujemy w samochodzie niewielkie pudełko z kamerą noktowizyjną. Rejestrowany przez nią obraz jest rzucany na nieduży ekran. W nocy patrząc na niego widzimy niemal jak w dzień. W efekcie bezpieczeństwo nasze, a tym samym innych uczestników ruchu, istotnie wzrasta.
I tu kończy się moja wyliczanka. Przypominam, że w ofercie combat.pl znajdziecie sporo noktowizorów. Jest w czym wybierać.
mat. promocyjny