Reklama

Nożownik posiedzi cztery lata

07/02/2017 14:31

Sąd Apelacyjny w Białystoku, rozpatrujący dziś odwołania od wyroku Sądu Okręgowego w Łomży, utrzymał w mocy wyrok czterech lat więzienia orzeczony wobec 40-letniego Piotra J., który w sierpniu 2015 roku zaatakował i zranił nożem dwóch ówczesnych piłkarzy ŁKS-u 1926 Łomża.

Sąd drugiej instancji utrzymał w mocy kwalifikację prawną przyjętą przez Sąd Okręgowy w Łomży czyli spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu i uszkodzenia ciała. Prokurator żądał zakwalifikowania czynu oskarżonego jako próby zabójstwa. Z kolei obrona była zdania, że właściwą kwalifikacją byłoby działanie nieumyślne, a co za tym idzie obniżenie wymiaru kary do dwóch lat więzienia, z czym sąd również się nie zgodził. Częściowo natomiast uwzględnione zostało odwołanie złożone przez pełnomocnika oskarżyciela posiłkowego, który wnioskował o podwyższenie kwoty zadośćuczynienia z 10 tys. zł do 50 tys. zł. Sąd Apelacyjny uznał, że właściwym zadośćuczynieniem będzie 30 tys. zł.

– Dla laika trzykrotne ugodzenie nożem można traktować jako usiłowanie zabójstwa, ale trzeba mieć na względzie okoliczności tego zdarzenia i czynniki wpływające na poziom winy i zamiaru – mówił w uzasadnieniu wyroku sędzia Andrzej Ulitko.

Reklama

Sąd uznał, że istotna dla sprawy jest opinia biegłych psychiatrów i psychologów, a ci z kolei stwierdzili, że Piotr J. działał na pograniczu utraty świadomości, z powodu „nietypowego upojenia", czyli nienaturalnej reakcji na alkohol. Przyjęto, że oskarżony miał w znacznym stopniu ograniczoną poczytalność.

Zajścia z feralnej, sierpniowej nocy 2015 roku przypomnieliśmy już dziś w artykule Nożownik chce niższej kary za atak na piłkarzy.

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama