Radość i euforia z okazji wygrania w totka szybko zmieniła się w piekło na ziemi. Zdzisław M., mieszkaniec Łomży przez ponad tydzień był przetrzymywany wbrew swojej woli, a sprawcy znęcali się nad nim fizycznie i psychicznie kradnąc mu oszczędności. W szokującym zwrocie akcji okazało się, że główną oskarżoną w sprawie jest Martyna G., kobieta, która niedawno była uznawana za ofiarę rzekomego zamachu bombowego.
Kilka dni temu Łomża żyła zgłoszeniem o podłożonej bombie pod samochód przy ul. Konstytucji 3 Maja. Na szczęście alarm okazał się fałszywy, a wiele osób współczuło kobiecie, która miała być rzekomą ofiarą porachunków. Okazuje się jednak, że Martyna G. nie tylko nie była ofiarą, ale została zatrzymana w związku z jednym z najbardziej szokujących wyłudzeń ostatnich lat.
Prokuratura Rejonowa w Łomży poinformowała dziś o postępach w sprawie, którą opisywaliśmy w ostatnich dniach. Jak udało nam się ustalić, ofiarą przestępców został 70-letni mieszkaniec Łomży, który "szóstkę" w totka.
Zatrzymani przez prokuraturę w ostatnich dniach, mieli przetrzymywać go wbrew jego woli i wymusić od niego groźbami pozbawienia życia ponad 200 tysięcy złotych. Ponadto jedna z oskarżonych, Martyna G. miała udawać uczucie wobec pokrzywdzonego, a także chorobę dziecka, aby oszukać go na ponad ćwierć miliona złotych.
- Prokuratura Rejonowa w Łomży nadzoruje śledztwo przeciwko 6 osobom. Dokładnie dwóm kobietom, czterem mężczyznom. Przedstawiono im zarzuty działania wspólnie i w porozumieniu, w różnych konfiguracjach dotyczących między innymi wymuszenia rozbójniczego połączonego z pozbawieniem wolności trwającym dłużej niż 7 dni. Sprawcy stosowali groźby zamachu na życie i zdrowie pokrzywdzonego oraz naruszyli jego nietykalność cielesną czym doprowadzili go do rozporządzenia mieniem poprzez wypłatę pieniędzy z banku i przekazanie gotówki w kwocie nie mniejszej niż 200 tysięcy złotych- powiedziała nam Prokurator Rejonowa w Łomży, Małgorzata Kosiorek-Soboń.
To nie wszystkie zarzuty wobec oskarżonych.
- Oskarżeni doprowadzili poszkodowanego do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w kwocie nie mniejszej niż 250 tysięcy złotych poprzez wprowadzenie pokrzywdzonego w błąd co do sytuacji zdrowotnej i ciężkiej choroby dziecka, a także co do łączącej relacji uczuciowej i wykorzystania zależności psychicznej wynikającej z tej relacji a w istocie nakłonienia pokrzywdzonego do wypłat środków pieniężnych z kont w banku i przekazania pieniędzy, zakupu złota oraz sprzętów RTV i AGD- dodała prokurator Małgorzata Kosiorek-Soboń.
Z informacji, jakie udało nam się pozyskać wynika, że pojazd, pod którym miał być podłożony rzekomy ładunek wybuchowy, mógł być skradziony Zdzisławowi M.
Prokuratura nie przekazywała wcześniej dokładnych informacji co do zarzutów z uwagi, że nie wszyscy oskarżeni zostali zatrzymani. W ostatnich dniach zatrzymało jeszcze jednego mężczyznę i skierowano do sądu wniosek o areszt tymczasowy. Wcześniej wobec trzech osób zastosowano ten sam środek zapobiegawczy.
Sprawcy to mieszkańcy Łomży i Suwałk w wieku od 30 do 60 lat.