Odcinków pomiaru prędkości pojazdów w całej Polsce ma być 29. Jeden został zlokalizowany pod Łomżą, na drodze krajowej nr 61. System jest tak zaprogramowany, by nie pozwolić kierowcom na zwolnienie i uniknięcie mandatu. Szybkość pojazdu będzie mierzył na odcinku ponad sześciu kilometrów.
Odcinkowa kontrola prędkości to pomysł Generalnego Inspektoratu Transportu Drogowego. W przeciwieństwie do fotoradarów, nie rejestruje tylko jednej, konkretnej prędkości przejeżdżania jezdnią, ale mierzy ją na wyznaczonym fragmencie.
U nas odcinek pomiarowy będzie zlokalizowany na trasie międy Kisielnicą a Stawiskami. Będzie liczył 6,2 km. Na jego początku i końcu umieszczone zostaną bramki rejestrujące pojazdy. System wyliczy prędkość dojazdu do punktów pomiarowych. Jeśli ta będzie zbyt szybka- do kierowcy zostanie wysłany mandat.
- Podstawowymi kryteriami branymi pod uwagę w typowaniu odcinków, na których zainstalowane zostaną urządzenia rejestrujące były: stan bezpieczeństwa (wybierano miejsca charakteryzujące się szczególnym zagrożeniem dla bezpieczeństwa ruchu drogowego, z uwzględnieniem zdarzeń spowodowanych niedostosowaniem prędkości przez kierujących pojazdami), warunki techniczne dla urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i ich umieszczania na drogach publicznych, jednolite limity prędkości na całej długości odcinka, a także brak większych skrzyżowań w obrębie planowanej instalacji- wyjaśniają inspektorzy GITD.
Odcinkową kontrolą prędkości w województwie podlaskim zostanie objęty też fragment drogi nr 19 Zwierki- Zabłudów. W całej Polsce system służący do pomiarów, rozstawiony zostanie w 29 miejscach (wskazanych zostało też pięć miejsc rezerwowych). Koszt zamontowania systemu to ok. 5,5 mln złotych.