To już ostatnie zaproszenie do łomżyńskich restauracji. W cyklu kulinarnym na Portalu MyLomza.pl poznaliście Państwo kilka dobrych restauracji i barów, miejsc, gdzie można zjeść smacznie i nie zbankrutować, ostatnio zaś dołączyliśmy przepisy podawane przez właściciela restauracji Syta Panna, dzięki którym każdy mógł wzbogacić swoje umiejętności kulinarne. W dzisiejszym odcinku, kończącym nasz cykl, zapraszamy zaś na dania z kapusty oraz zupę owocową. To też niepowtarzalna okazja, by nauczyć się przyrządzać sos malinowy, idealny do różnych sałat i mięs!
Dania z kapusty bywają dość pracochłonne, ale efekt smakowy rekompensuje czas spędzony w kuchni. Zanim zabierzemy się za samodzielne przygotowanie posiłku warto sprawdzić, jaki smak osiągają zawodowcy.
Młodą kapustę z mięsem przygotowuje Bar Matysiaki przy ul. Długiej 7. Danie podawane jest z młodymi ziemniakami.
Na poprawienie trawienia wcześnie warto zaś zamówić zupę koperkową.
- Na deser polecamy zaś lody firmowe Gotti, śmietankowe, zanurzone w ciemnej czekoladzie i posypane prażonymi orzeszkami- dopowiadają właściciele znanego łomżyńskiego baru.
Za całość- dwudaniowy obiad i deser, zapłacimy w sumie 17 złotych.
Na kapustę stawia w tym tygodniu także Bar Smakosz przy Al. Legionów 32. Miękkie, uduszone w aromatycznym sosie liście okrywają mięsno- ryżowy farsz- to oczywiście gołąbki. Potrawa, którą dobrze znamy z rodzinnego domu, podawana jest z ziemniakami i surówką.
Smakosz, dbając o zdrowy, zbilansowany posiłek, nie zapomina też o zupie- do gołąbków idealnie pasuje krupnik.
Za obiad zapłacimy 14 złotych.
W czerwcu aż żal, przygotowując posiłek, nie skorzystać ze świeżych owoców. O tym, że owoce doskonale nadają się na danie obiadowe, przekonuje zaś restauracja Syta Panna przy ul. Konrada Wallenroda 13.
Na pierwsze danie restauratorzy polecają zupę owocową z domowym makaronem. Jej przygotowanie nie jest skomplikowane.
- Gotujemy kompot ze świeżych truskawek, który doprawiamy cukrem i schładzamy. Do talerzy nakładamy ugotowany, domowej roboty makaron i zalewamy kompotem. Wedle uznania, zupę możemy wzbogacić łyżką kwaśnej śmietany ze szczyptą cukru waniliowego- podają przepis właściciele restauracji.
Po tak lekkim posiłku, na drugie danie możemy "zaszaleć" i zamówić sałatę z indyka w sosie malinowym.
- Filet z indyka kroimy na cienkie plastry, marynujemy w ulubionych przyprawach i odstawiamy do lodówki. Różne gatunki umytych i wysuszonych sałat układamy na dużym, płaskim talerzu. Dodajemy pomidorki koktajlowe, kawałki melona lub gruszki i cienkie plastry czerwonej cebuli. Grillujemy indyka, którego układamy naprzemiennie z tostami na brzegu talerza- zdradza tajniki szef kuchni Sytej Panny.
Na koniec sałatę polewamy sosem malinowym. Jego przyrządzenie nie jest trudne. Świeże lub mrożone maliny przecieramy przez sito, dodajemy olej, ocet winny malinowy oraz cukier- i mamy sos!
Do posiłku proponujemy zaś szklankę zimnego soku z brzozy.
Za cały obiad zapłacimy w Sytej Pannie 27 złotych.
Adresy restauracji wymienionych w tekście:
Syta Panna
ul. Konrada Wallenroda 13, Łomża
tel.: 506-071-647
Bar Matysiaki
ul. Długa 7, Łomża
tel. 86 216 67 22
Bar Smakosz
Al. Legionów 32, Łomża
tel.: 519 169 917