1400 złotych straciła 80-letnia łomżynianka, która wpuściła do swojego mieszkania mężczyznę podającego się za pracownika elektrowni. Kiedy starsza pani szukała rachunków za prąd, 20-latek zabrał z otwartej szafki pieniądze. Ich zniknięcie kobieta zauważyła kilka godzin później.
Do kradzieży doszło wczoraj ok. godz. 14.30 w mieszkaniu w bloku w pobliżu Urzędu Skarbowego.
- Do drzwi mieszkania 80-latki zadzwonił szczupły, ciemnowłosy mężczyzna w wieku ok. 20 lat. Podał się za pracownika elektrowni. Poinformował, że kobieta była na tyle oszczędna, że otrzyma zwrot zaliczki za opłatę energii elektrycznej, ale musi jeszcze sprawdzić liczniki. Ucieszona łomżynianka wpuściła mężczyznę do mieszkania- relacjonuje Urszula Brulińska z Zespołu Komunikacji Społecznej KMP w Łomży.
Wtedy oszut poprosił kobietę, by przygotowała mu dotychczasowe rachunki za prąd. Kiedy właścicielka mieszkania zajęła się szukaniem kwitków, mężczyzna zabrał z otwartej szafki 1400 złotych. Sprawa wyszła na jaw kilka godzin później. 80-latka o kradzieży poinformowała policję.
- W tej chwili trwają ustalenia sprawcy. Poszukiwany mężczyzna jest szczupły, ma ciemne włosy i śniadą bądź mocno opaloną cerę- mówi Urszula Brulińska.
Policjanci po raz kolejny apelują o ostrożność w kontaktach z obcymi. Przed wakacjami plaga oszustw i kradzieży może się bowiem nasilić.
Pamiętajmy, by nie wpuszczać do mieszkania nieznanych osób, a pracowników różnych instytucji wylegitymować i najlepiej potwierdzić telefonicznie ich tożsamość, dzwoniąc do firmy, za której przedstawicieli podają się.