- Orszak Trzech Króli nie jest zabawą. Nie jest to jakiś piknik, który organizujemy każdego roku. To jest wielkie świadectwo każdego, kto uczestniczy w tym orszaku. Świadectwo tego, że kocha Pana Jezusa, chce budować swoje życie osobiste, rodzinne, społeczne - mówił biskup pomocniczy diecezji łomżyńskiej ks. Tadeusz Bronakowski, oddając duchowy wymiar dzisiejszego wydarzenia, które zgromadziło mieszkańców Łomży w barwnym korowodzie.
Dziś, 6 stycznia, ulice Łomży rozświetliły się radością i modlitwą uczestników trzynastej edycji Orszaku Trzech Króli. Tradycyjny pochód, który w Polsce na stałe wpisał się w obchody święta Objawienia Pańskiego, rozpoczął się od mszy świętych w trzech łomżyńskich parafiach: Krzyża Świętego, św. Andrzeja Boboli oraz Miłosierdzia Bożego. Po wspólnej modlitwie wierni, ubrani w barwne korony wyruszyli w stronę Sanktuarium Miłosierdzia Bożego – miejsca, które stało się centralnym punktem uroczystości.
Kacper, Melchior i Baltazar, symbolizujący mędrców przybywających do Betlejem, prowadzeni przez tłum wiernych dotarli do ołtarza papieskiego, by oddać hołd Dzieciątku Jezus. Jak podkreślił ks. Jacek Czaplicki, proboszcz i kustosz Sanktuarium Miłosierdzia Bożego:
- To piękne wydarzenie, które wpisało się już na stałe w klimat naszego miasta, a w Polsce ma miejsce od kilkunastu lat. W jakimś sensie przedłużamy czas Bożego Narodzenia, nocy betlejemskiej, po to, żeby się cieszyć, radować, zyskiwać radość i nadzieję na przyszłość. Bo jesteśmy, jak mówi papież Franciszek - Pielgrzymami Nadziei.
Orszak nie był jedynie wyrazem radości z narodzin Chrystusa, lecz także okazją do głoszenia Dobrej Nowiny. Ks. Andrzej Godlewski, proboszcz parafii Krzyża Świętego, który przed laty zapoczątkował tradycję orszaków w Łomży, zaznaczył:
- Idziemy do tych, którzy już trochę się pogubili, zapomnieli drogi do kościoła, ale i do tych niewierzących, aby im ogłosić, że Bóg jest Bogiem miłości. Dlatego warto przyjąć Go do swojego życia – wtedy będzie i pokój, i radość.
Słowa te szczególnie mocno wybrzmiewały w kontekście współczesnych wyzwań, takich jak wojna czy podziały społeczne. Orszak Trzech Króli stał się symbolem jedności i nadziei, przypominając uczestnikom o wartości miłości i przebaczenia.
Uroczystości zakończyły się wspólnym śpiewem „Barki” – ulubionej pieśni św. Jana Pawła II.