Na blisko 200 tysięcy złotych miała naciągnąć osoby z całej Polski kobieta, którą zatrzymali policjanci z Łomży. 35-latce grozi do 8 lat pozbawienia wolności. Jednym z poszkodowanych jest mieszkaniec naszego miasta.
Kobieta podejrzana o szereg oszustw została zatrzymana przez łomżyńskich kryminalnych w Warszawie. Wpadła, gdy jechała odebrać kolejne pieniądze.
- Kobieta dzwoniła do swoich ofiar, wzbudzała w nich silne emocje informując o wypadku bliskiej osoby. Dodawała, że niezbędnym jest przekazanie pewnej ilości gotówki, aby osoba najbliższa uniknęła odpowiedzialności karnej. Innym razem wzbudzała strach, twierdząc że oszczędności rozmówcy są zagrożone. Prosiła wtedy o wypłacenie ich z konta bankowego i przekazanie wskazanej osobie, by nie doszło do ich utraty. W rzeczywistości tą osobą była ona sama - relacjonuje łomżyńska policja.
Reklama
Na początku września oszczędności stracił w ten sposób mieszkaniec Łomży.
- Dzwoniąc na numer stacjonarny, podała się za policjantkę centralnego biura śledczego i nakłoniła 73-letniego mężczyznę do przekazania 40 tysięcy złotych. Łomżanin miał pomóc rzekomym funkcjonariuszom w ujęciu zorganizowanej grupy przestępczej działającej na terenie powiatu, a w rezultacie stracił swoje oszczędności. 35-letnia mieszkanka Warszawy łącznie dokonała oszustw na kwotę blisko 200 tysięcy złotych. Usłyszała 8 zarzutów i trafiła już do aresztu
Reklama
Kobiecie grozi kara do 8 lat więzienia.