Rozpędzonym do 160 kilometrów na godzinę radiowozem kolneńskiej policji nie jechał funkcjonariusz, ale pracownik cywilny komendy, który tego dnia miał zabrać auto z badań technicznych. Został ukarany mandatem. Znacznie wyższą karę otrzymali jednak ci, którzy prędkość policyjnej alfy zarejestrowali kamerą, a film opublikowali.
Film dokumentujący złamanie przepisów przez policyjny radiowóz, w sieci znalazł się w połowie marca. Alfa należąca do Komendy Powiatowej Policji w Kolnie pędziła drogą krajową nr 63 w pobliżu Rogienic w powiecie kolneńskim. Na liczniku miała nawet 160 kilometrów na godzinę.
Radiowóz nie miał włączonych sygnałów świetlnych ani dźwiękowych, co oznacza, że w chwili jazdy przez Rogienice nie był pojazdem uprzywilejowanym.
Rajd został nagrany telefonem komórkowym przez dwie młode osoby, jadące tuż za radiowozem. Trafił do popularnego serwisu YouTube (pisaliśmy o tym tu: http://www.mylomza.pl/home/region/item/6355-%C5%9Bwiate%C5%82.html).
Sprawa znalazła już swój finał, surowy dla nagrywających.
- Prowadzący sprawę funkcjonariusz doprowadził do ustalenia kierowcy auta jadącego za radiowozem i osoby nagrywającej. Złożyliśmy do sądu wniosek o ukaranie kierowcy mandatem w wysokości 400 złotych i dziesięcioma punktami karnymi. Mężczyzna, który nagrał i opublikował film zawierający wulgaryzmy, może zostać ukarany grzywną w wysokości 300 złotych. Obaj mężczyźni zdecydowali się dobrowolnie poddać karze- podaje Joanna Makarewicz, oficer prasowy KPP w Kolnie.
Policjanci ustalili, że prowadzącym radiowóz nie był funkcjonariusz policji, ale cywilny pracownik techniczny kolneńskiej komendy. Tego dnia odbierał alfę po badaniach technicznych. Za przekroczenie prędkości został ukarany mandatem w wysokości 200 złotych i sześcioma punktami karnymi.
Skąd taka różnica w wymiarze kary? Joanna Makarewicz tłumaczy, że samochód podążający za radiowozem w rzeczywistości jechał szybciej od policyjnego auta.
- Materiał dowodowy zgromadzony w sprawie wskazuje, że ujęcie zrobione telefonem pokazuje prędkość dojazdową. Wcześniej przez pewien odcinek auto goniło radiowóz- mówi oficer prasowy komendy policji w Kolnie.
Sprawa trafiła już do sądu. To tam zapadnie ostateczna decyzja o wymiarze kary i ewentualnym utrzymaniu zaproponowanej przez policję wysokości mandatów.