Nowy Rok na porodówce Szpitala Wojewódzkiego w Łomży zaczął się szybciej niż sylwestrowe porządki w mieście. Gdy większość mieszkańców odsypiała nocne świętowanie, przy ulicy Piłsudskiego trwało prawdziwe poruszenie. Krótko po godzinie 10 personel odebrał poród pierwszej łomżynianki 2026 roku.
Mała Oliwia nie kazała na siebie długo czekać. Pojawiła się dokładnie o 10:03, meldując się na świecie z solidnym wynikiem: 3080 gramów i 51 centymetrów wzrostu. Od lekarzy dostała „dyszkę” w skali Apgar, czyli najlepszy możliwy start. Mama Sylwia, czuje się dobrze, a Oliwia to ich pierwsze dziecko.
Nie był to jednak jedyny powód do radości na Oddziale Noworodków i Wcześniaków. Nowy Rok z przytupem zaczęli też państwo Ewa i Albin z Drozdowa. O 23:25 przywitali na świecie swoją córkę Alicję (3580 g, 59 cm). Dla rodziców to już piąte dziecko, więc doświadczenia im nie brakuje, choć każda kolejna „dycha” w skali Apgar cieszy tak samo. Na oddziale odpoczywała też Marcelinka z Nowogrodu, która urodziła się rzutem na taśmę jeszcze w starym roku, pięć minut po północy z 30 na 31 grudnia.
W tej sielankowej atmosferze, między łóżkami pacjentek krążyli oficjele: Jacek Piorunek z zarządu województwa i dyrektor szpitala Dariusz Domasiewicz. Ale obok gratulacji i wręczania wyprawek „Pompik”, w powietrzu wisiały konkretne rozmowy o przyszłości łomżyńskiego szpitala.
Jacek Piorunek nie ukrywał, że 718 porodów w minionym roku to wynik przyzwoity, ale apetyt jest większy.
– Mamy nadzieję, że w tym roku 2026 będzie ich więcej. Myślę, że wiele czynników na to wskazuje. Po pierwsze to, że nie ma nie już porodówki w Kolnie, matki są tutaj dowożone. Następnie referencyjność naszego szpitala, poziom kadry. Dodatkowo znieczulenie okołoporodowe, także to też ma znaczenie – wyliczał Piorunek.
Reklama
Dyrektor Domasiewicz do sprawy podchodzi jeszcze bardziej pragmatycznie. Dla niego „magiczną” liczbą jest 1000 porodów, więc walka o pacjentkę trwa.
– Od października testujemy znieczulenia porodowe. Zainteresowanie jest, mamy za sobą kilkanaście takich zabiegów – tłumaczył Domasiewicz. Dyrektor nie gryzie się w język, gdy mówi o konkurencji. – Liczymy, że Zambrów wycofa się jednak z porodówki i tutaj przekaże nam tych rodziców, dlatego że jesteśmy najwyższym stopniem szpitala, więc naprawdę mamy tutaj i sprzęt i kadry specjalistów, którzy najlepiej poprowadzą te mamy.
Reklama
W tle radosnych narodzin wybrzmiały też szpitalne realia. Obecne prawo zmusza szpital do utrzymywania dedykowanego anestezjologa tylko do znieczuleń porodowych, nawet jeśli przez dwa dni nikt nie rodzi.
– To koszty, które w mojej ocenie są dziś niezasadne, bo nasi anestezjolodzy by to obsłużyli. Czekam na deregulację, o której rozmawiałem z panią minister – przyznał dyrektor.
Jeśli demografia i polityka regionalna pozwolą, za rok o tej porze dyrektor chciałby mówić o tysiącu urodzeń. Czas pokaże, czy te noworoczne życzenia się spełnią.
Na tle tych łomżyńskich narodzin warto dodać jeszcze jeden fakt. Pierwszym dzieckiem urodzonym w województwie podlaskim w 2026 roku została Kornelia. Dziewczynka przyszła na świat o 0:01 w Szpitalu Ogólnym w Wysokiem Mazowieckiem. Ważyła 3900 gramów, mierzyła 57 centymetrów i jest drugim dzieckiem Moniki i Adama. Mamę i córkę odwiedził wojewoda Jacek Brzozowski, przekazując rodzicom list gratulacyjny i upominek.