Reklama

Pierwszy dzień lata na bulwarach. O wiankach już nie pamiętamy. [FOTO, VIDEO, SONDA]

22/06/2014 09:56

Ile przetrwało z dawnych, prasłowiańskich tradycji, przedchrześcijańskich zwyczajów i wiary w ludową magię? Niewiele. Nasza sonda poruszająca kwestię, co tak naprawdę oznacza tradycja puszczania wianków na wodzie, uczestników Festynu na Jana wprawiła w niemałe zakłopotanie. Choć śmiechu przy próbie odpowiedzi na pytanie zadane przez Piotra Barbachowskiego, było co niemiara. Zobaczcie sami!

W tym roku Festyn na Jana, sztandarową imprezę fundacji Czas Lokalny popsuła pogoda. Uczestnikom aż ciężko było uwierzyć, że tak zimny i deszczowy dzień rozpoczyna tegoroczne lato. Stąd i frekwencja nie dopisała- na łomżyńskie bulwary wybrali się tylko ci najodporniejsi na czerwcowe chłody.

Deszcz nie przeszkodził jednak naszemu reporterowi Piotrowi Barbachowskiemu, który za wszelką cenę usiłował dowiedzieć się, co tak naprawdę oznacza tradycja puszczania wianków na wodzie. Zadanie okazało się niełatwe- dziś niemal nikt już nie pamięta, po co w noc sobótkową zrywano polne kwiaty i pleciono wianki.

Reklama

- Wraz z odpływającymi wiankami, miało odejść to, co złego spotkało nas w poprzednim roku. W ten sposób powstawało miejsce na nowe, lepsze- nieco tajemnicy odsłoniła dopiero Janina Rogowska, artystka ludowa.

Najkrótszą noc w roku zakończył  taniec z ogniem w wykonaniu Grupy Tancerzy Ognia Czupakabra. Magiczne chwile utrwaliliśmy dla Was na naszym filmie. Zapraszamy!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości