W miniony weekend doszło do dachowania audi na drodze Kisielnica - Murawy. Podczas tego zdarzenia zatrzymano trzy osoby, między innymi 35-letnią łomżankę. Kobieta była bardzo agresywna i pobudzona. Wyzywała funkcjonariuszy policji, a także naruszyła nietykalność cielesną jednego z nich. Badanie alkomatem wykazało, że kobieta jest pod wpływem alkoholu.
O zdarzeniu, do którego doszło 15 lipca pisaliśmy w tym artykule.
Przypominamy:
Jak informuje policja, pasażerowie (trzy osoby będące po spożyciu alkoholu: 32-letni mieszkaniec powiatu łomżyńskiego, 34-letni łomżanin i 35-letnia łomżanka) będący na miejscu zdarzenia twierdzili, że nie wiedzą kto prowadził pojazd i są tylko świadkami. Widoczne obrażenia "świadków" wskazywały na to, że mogą być oni uczestnikami tej kolizji.
- Inni świadkowie zdarzenia twierdzili, że wszystkie osoby wysiadły z przewróconego samochodu. Nie byli jednak w stanie wskazać, kto z nich był kierowcą. Od początku interwencji 35-letnia kobieta zachowywała się agresywnie, była bardzo pobudzona. Wyzywała policjantów słowami wulgarnymi. W pewnym momencie rzuciła się na jednego z mundurowych drapiąc go i rozrywając jego koszulkę. - informuje KMP Łomża
Reklama
Obaj mężczyźni i agresywna kobieta trafili do policyjnego aresztu.
35-latka po wytrzeźwieniu przyznała się do kierowania pojazdem pod wpływem alkoholu. Miała ponad 1,2 promila. Łomżanka odpowie za znieważenie funkcjonariuszy oraz naruszenie nietykalności policjanta. Grozi jej do 3. lat pozbawienia wolności.
źródło: KMP Łomża